70-latka pod kołami samochodu dostawczego. Nie żyje
Samochód dostawczy, wyjeżdżając z parkingu przy ulicy Morskiego Dywizjonu Lotniczego w Pucku (Pomorskie), potrącił 70-letnią kobietę. Nie udało się jej uratować. Kobieta zmarła na miejscu. Informację i zdjęcia otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Do tego tragicznego wypadku doszło po godzinie 12 na skrzyżowaniu ulic Morskiego Dywizjonu Lotniczego i Wejherowskiej.
- 70-letnia kobieta została potrącona przy wyjeździe z parkingu, nie było to na przejściu dla pieszych - powiedział w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 aspirant Krzysztof Minga z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pucku.
Zmarła na miejscu
Jak mówił, kobieta dostała się pod koła samochodu dostawczego. - Według relacji kierowcy, on zatrzymał się przy linii, następnie ruszył. I wtedy kobieta nagle weszła mu pod maskę - przekazał Minga.
Z jego relacji wynika, że "70-latka była zakleszczona pod pojazdem". - Kobieta była przytomna, reagowała. Okazało się jednak, że miała rozległe obrażenia nóg, głowy i brzucha - dodawał strażak.
Kobieta była reanimowana przez ratowników. Mimo ich wysiłków, zmarła na miejscu.
Autor: rp//ank
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Pasażerowie pociągu Intercity relacji Świnoujście - Przemyśl wysiadali na tory i przesiadali się do pociągów zastępczych po awarii, do której doszło pod Krakowem. - Pociąg został unieruchomiony. Utknęło w nim 700 osób - przekazał redakcji Kontaktu24 oficer prasowy krakowskiej straży pożarnej.
Awaria pociągu po Krakowem. "Utknęło 700 osób"
Strażacy opanowali pożar, który w niedzielę rano wybuchł w pofabrycznej hali przy ulicy Targowej w Gorzowie Wielkopolskim. Budynek, w którym znajdował się park trampolin, wypalił się od środka. W pożarze nikt nie ucierpiał.
Płonęła hala, kłęby dymu nad miastem. "Straty materialne są poważne"
Tragedia w żłobku w podwarszawskich Ząbkach. Niespełna dwuletni chłopiec utonął w oczku wodnym.
Dziecko utonęło w oczku wodnym
- Źródło:
- Kontakt24
Kierowca auta osobowego wjechał na przejście dla pieszych, gdzie znajdował się chłopiec na hulajnodze. Świadek niebezpiecznej sytuacji przysłał na Kontakt24 jej nagranie i opisał, że mogła się ona zakończyć potrąceniem dziecka. Zdaniem eksperta, któremu pokazaliśmy film, obie strony zignorowały ważne zasady ruchu drogowego.
Chłopiec na hulajnodze przejeżdżał przez pasy. Kierowca omal go nie potrącił. Nagranie
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
