2,5 tys. ludzi ewakuowano przez niewybuch
Saperzy zabrali na poligon 100-kilogramowy niewybuch pochodzący prawdopodobnie z czasów II wojny światowej, który znaleźli robotnicy podczas prac budowlanych przy ul. Reymonta w Łomży. Policja ewakuowała 2,5 tysiąca mieszkańców z pobliskich budynków. Zdjęcia z miejsca znaleziska zamieścił w naszym serwisie Reporter 24.
Policjanci otrzymali zgłoszenie po godzinie 14. Niewybuch znaleźli robotnicy podczas prac budowlanych. "Ważące około 100 kg znalezisko to najprawdopodobniej bomba lotnicza z czasów II wojny światowej" - poinformował nas podinsp. Krzysztof Pilcicki z Komendy Miejskiej Policji w Łomży.
W sumie policjanci ewakuowali 2,5 tysiąca mieszkańców z pobliskich budynków. O godzinie 18:45 saperzy z jednostki wojskowej w Orzyszu zabrali niewybuch na poligon, gdzie zostanie zdetonowany.
Mieszkańcy wrócili do swoich domów.
Autor: aolsz,js/ja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wilczęta wędrują już po lasach. Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagranie, na którym widać młode drapieżniki przechadzające się w towarzystwie matki. Autor nagrania przyznał, że nie spodziewał się zaobserwować wilków w tym miejscu.
Wilczęta na spacerze z mamą. "Nieoczekiwanie wkroczyły w sam kadr"
Do niebezpiecznej sytuacji doszło przy wyjeździe z tunelu pod ulicą Patriotów Wawrze. Jedno z aut jechało pod prąd. - Nawet nie chce myśleć, co by było, gdybyśmy byli na tym samym pasie i jechali trochę szybciej. No czołówka - opowiedział pan Paweł, który mijał ten samochód.
Wyjeżdżał z tunelu. Nagle zauważył samochód jadący pod prąd
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Nie wiedziałem, co to mogło być. Ludzie zaczęli biec w tym kierunku - relacjonował pan Daniel, który był świadkiem poniedziałkowej eksplozji w Monako. Na Kontakt24 przesłał nagrania z miejsca zdarzenia. Wciąż trwają poszukiwania osoby odpowiedzialnej za wybuch. Rannych zostało troje ludzi.
