18-latek sam ratował tonących. Policja się tłumaczy
Bielawska policja chce wytłumaczyć 18-letniemu Maćkowi, dlaczego jej funkcjonariusze nie pomogli mu kiedy w połowie września w pojedynkę ratował dwóch topiących się mężczyzn. Taką informację umieścił w Kontakcie 24 serwis bielawianin.pl, cytując rzecznik lokalnej policji.
O bohaterskim czynie Maćka i bezczynności funkcjonariuszy, którzy na jego wołanie o pomoc mieli odkrzyknąć: "Dasz sobie radę!", dowiedzieliśmy się w piątek z materiału umieszczonego na Kontakcie 24 przez tvsudecka. Jednego z mężczyzn, przy braku wsparcia ze strony policjantów, chłopak nie zdołał uratować.
Sam Maciek mówi, że kiedyś był zafascynowany pracą w policji, ale teraz nie chce mieć z nimi nic wspólnego.
Autor: pś//jaś
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Jedni kupili mieszkania w nowo powstającym bloku i tuż przed odbiorem dowiedzieli się, że nie dostaną kluczy. Inni zamieszkali w gotowym budynku i boją się, że mogą wkrótce stracić dach nad głową. To dlatego, że urzędy zaczęły kwestionować decyzje, na podstawie których deweloper zbudował osiedle.
Kupili mieszkania, wprowadzili się i mogą je stracić. Urzędnicy "powzięli wątpliwość"
Policyjny pościg, prowadzony wieczorem na warszawskim Ursynowie, zakończył się zderzeniem aut. Mężczyzna, który uciekał samochodem marki Toyota, jest poszukiwany.
Pościg i zderzenie z radiowozem. Kierowca poszukiwany
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
We wtorek rano w rejonie Ronda Zgrupowania Armii Krajowej "Radosław" pojawił się policyjny śmigłowiec, a na dachu budynku działali funkcjonariusze z oddziałów kontrterrorystycznych. Jak ustaliliśmy, śledztwo dotyczy handlu substancjami rozprowadzanymi na siłowniach. Nagrania oraz zdjęcia z akcji otrzymaliśmy na Kontakt24.
Black Hawk nad budynkiem, antyterroryści na dachu. Minister potwierdza zatrzymania
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24, PAP
Pani Izabela, pacjentka z rozsianym rakiem piersi, co trzy miesiące wykonuje tomografię komputerową głowy. Kiedy zrobiła badanie w innym miejscu niż zazwyczaj, z opisu radiologicznego wynikało, że zmiana urosła aż o centymetr. Po ponownej ocenie okazało się, że to nieprawda. - Gdyby nie moja czujność i dociekliwość lekarki, być może otrzymałabym obciążającą organizm chemioterapię - mówi. Dlaczego mogło dojść do takiej sytuacji?
