12-latek topił się w jeziorze. Uratowały go osoby postronne
W Lubowidzu (Pomorskie) nastolatek topił się w jeziorze. Chłopca udało się uratować, trafił pod opiekę ratowników medycznych. Zdjęcia z miejsca zdarzenia otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Informacja o topiącym się chłopcu dotarła do strażaków przed godziną 15.
- Dyżurny straży pożarnej otrzymał zgłoszenie o topiącym się dziecku w Jeziorze Lubowidzkim - przekazał st. kpt. Dawid Główczewski z Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Lęborku. - Po dojeździe na miejsce okazało się, że dziecko już zostało wyciągnięte przez osoby postronne - relacjonował.
Został przekazany ratownikom
Jak dodał strażak, po wyciągnięciu z wody przez osoby postronne, 12-latek został przekazany ratownikom.
- Chłopiec w wieku 12 lat został przekazany pod opiekę ratowników medycznych. Na miejscu pracowały trzy zastępy straży pożarnej - przekazał.
Autor: ok/ak
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wilczęta wędrują już po lasach. Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagranie, na którym widać młode drapieżniki przechadzające się w towarzystwie matki. Autor nagrania przyznał, że nie spodziewał się zaobserwować wilków w tym miejscu.
Wilczęta na spacerze z mamą. "Nieoczekiwanie wkroczyły w sam kadr"
Do niebezpiecznej sytuacji doszło przy wyjeździe z tunelu pod ulicą Patriotów Wawrze. Jedno z aut jechało pod prąd. - Nawet nie chce myśleć, co by było, gdybyśmy byli na tym samym pasie i jechali trochę szybciej. No czołówka - opowiedział pan Paweł, który mijał ten samochód.
Wyjeżdżał z tunelu. Nagle zauważył samochód jadący pod prąd
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Nie wiedziałem, co to mogło być. Ludzie zaczęli biec w tym kierunku - relacjonował pan Daniel, który był świadkiem poniedziałkowej eksplozji w Monako. Na Kontakt24 przesłał nagrania z miejsca zdarzenia. Wciąż trwają poszukiwania osoby odpowiedzialnej za wybuch. Rannych zostało troje ludzi.
