10 osób trafiło do szpitala po zderzeniu trzech samochodów na 197 kilometrze autostrady A4. Do wypadku doszło w niedzielę przed godziną 18, trasa w stronę Wrocławia była zablokowana. Obecnie ruch odbywa się bez utrudnień. Zdjęcia z miejsca wypadku zamieścili w naszym serwisie internauta @Michał i portale 360opole.pl i 24opole.pl. Do wypadku doszło o godzinie 17.50 na opolskim odcinku A4 między węzłami Przylesie i Prądy. Jak informuje opolska policja, kierująca samochodem marki peugeot 307 zjechała na lewy pas ruchu, uderzyła w bok fiata pandy, po czym wjechała do rowu. Na fiata najechał z kolei nissan primera.
Z miejsca wypadku zabrano do szpitala 10 osób. Autostrada w kierunku Wrocławia była zablokowana do godziny 20.
Autor: kde//ja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Córka pana Macieja pomyliła się o 30 groszy przy zakupie biletu. Kontroler wystawił nastolatce 353 złote opłaty dodatkowej. - Gdybym był kontrolerem, podszedłbym do tej sytuacji inaczej - powiedział nam burmistrz Żywca i zapowiedział anulowanie mandatu.
Pomyłka o 30 groszy przy kupnie biletu i 353 złote kary
Samolot Polskich Linii Lotniczych LOT ze stolicy Majorki do Warszawy lądował w nocy w Mediolanie. Jeden z członków załogi zasłabł, dlatego kapitan poprosił służby włoskiego portu o zapewnienie asysty medycznej.
Przerwany lot z Majorki do Warszawy. Zasłabł członek załogi
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl / Kontakt24
Na Targówku palił się warsztat i połączony z nim salon samochodowy. Ogień strawił budynek i pojazdy, również te zaparkowane na zewnątrz. Strażakom udało się zapobiec rozprzestrzenianiu się pożaru na sąsiednie zabudowania. Na miejscu pracowało kilkadziesiąt zastępów.
Pożar strawił salon samochodowy i warsztat
- Źródło:
- tvn24
Na Kontakt24 otrzymaliśmy zdjęcia z Bemowa. Na Osiedlu Przyjaźń drzewo przewróciło się i zniszczyło dach budynku. Na miejscu pracują strażacy.
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
