tvnpix
Foto: bel777

"Miałem mnóstwo szczęścia". Oko w oko z muflonami

Nie jedno, a dwa stada muflonów spotkał w okolicach Czerlina obok Lubawy (Warmińsko - mazurskie) Reporter 24. - Bardzo często widywałem sarny, ale na muflony trudno trafić - komentował. Nagranie i zdjęcia z niecodziennego spotkania przysłał na Kontakt 24.

To był mroźny i słoneczny dzień. Pan Edward wybrał się na piątkowy spacer, by - jak mówi - zrobić kilka zdjęć i spędzić aktywnie czas.

To właśnie tam, na terenie otuliny Parku Krajobrazowego Wzgórz Dylewskich, spotkał dwa stada dzikich owiec, czyli muflonów. - Jestem na emeryturze. Od wielu lat chodzę na takie spacery, bardzo często widywałem sarny, ale na muflony trudno jest trafić. Miałem mnóstwo szczęścia - cieszył się Reporter 24.

"To ich środowisko naturalne"

Na nagraniu widać, jak dzikie zwierzęta przerywają swój marsz, zaciekawione obserwatorem. - Udało mi się podejść blisko. Stanęły, popatrzyły na mnie i uciekły. To ich środowisko naturalne, takie tereny podgórskie - tłumaczył pan Edward.

Jak się jednak okazuje, Warmia i Mazury to nie jedyne miejsce, gdzie można spotkać muflony. "Najbardziej charakterystycznym ssakiem w Górach Sowich jest muflon, przedstawiciel dzikich owiec, od których wywodzi się owca domowa. Sowiogórskie muflony tworzą obecnie największą populację tego gatunku na Dolnym Śląsku. Najwięcej muflonów można spotkać po wschodniej stronie gór, zwłaszcza w zimie, kiedy zwierzęta te tworzą stada" - informowała nas jakiś czas temu redakcja tvsudecka.

 

Autor: jw/kab