tvnpix
Foto: Adam Wójcik

Ford zapalił się w garażu, ojciec i syn poszkodowani. "Jeden ma poparzoną twarz"

Dwóch mężczyzn zostało poparzonych po tym, jak w jednym z garaży w Karlinie (pow. białogardzki, woj. zachodniopomorskie) zapalił się samochód. Zanim na miejsce przyjechała straż, właściciel auta z ojcem wypchnęli je z garażu. Pierwsze informacje, zdjęcia i film z akcji straży pożarnej otrzymaliśmy na Kontakt 24 od Adama Wójcika.

Na zdjęciach, które otrzymaliśmy na Kontakt 24 widać, kłęby czarnego dymu i słup ognia, którym objęty był samochód. Reporter 24 uchwycił też akcję służb i spalone auto. Z kolei na nagraniu słychać wystrzały, do jakich dochodzi w płonącym pojeździe.

Wypchnęli auto z garażu

Do pożaru samochodu doszło przed południem przy ul. Słonecznej. - Ze zgłoszenia wynikało, że w garażu zapalił się ford fusion. Został on wypchnięty przez właściciela i jego ojca, i palił się przed garażem - powiedział w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 dyżurny ze stanowiska kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Białogardzie.

Na miejsce przybył jeden zastęp straży. - Po przyjeździe okazało się, że samochód cały był w ogniu - mówił strażak.

Ojciec i syn z poparzeniami

Dwóch mężczyzn, ojciec i syn, podczas wypychania auta z garażu, zostało poszkodowanych. - Właściciel samochodu zgłosił, że ma poparzoną twarz. Natomiast jego ojciec miał poparzoną rękę. Ratownicy opatrzyli ich na miejscu - tłumaczył dyżurny białogardzkich strażaków.

Jak na razie, nie wiadomo, co było przyczyną pożaru auta. Strażacy nie wykluczają zwarcia instalacji elektrycznej.

Autor: ank/popi