"Bąbelkowe niebo". Mammatusy zachwyciły Reporterów 24
Piękne zjawisko ozdobiło czwartkowe niebo nad Warszawą i jej okolicami, a także nad Lublinem. Przypominające zwisające z nieba wypukłości czy wypustki, mammatusy powstają w towarzystwie intensywnych ruchów powietrza. Na Kontakt 24 otrzymaliśmy zdjęcia oraz nagrania tego niecodziennego zjawiska.
Czwartkowa aura w Warszawie zaskakiwała od rana, kiedy około 9 rano nad stolicą rozpętała się gwałtowna burza.
Zwiastuny burzy
Z kolei po południu, nad miastem pojawiło się inne, znacznie spokojniejsze i zachwycające zjawisko: mammatusy, czyli wypukłości znajdujące się w dolnej części chmury, wyglądem przypominające wypustki.
"Coś pięknego" - napisał jeden z Reporterów 24, który przesłał do nas zdjęcia wspaniałego nieba.
Często określane jako "bąbelkowe", mammatusy powstają na różnych rodzajach chmur, przy dynamicznych i silnych ruchach powietrza. Ich pojawienie się na niebie często zwiastuje nadejście burzy.
- Tym, co obserwowaliśmy na warszawskim niebie w czwartek, jest zjawisko mamma. To przypominające krowie wymiona wypukłości znajdujące się w dolnej części chmury burzowej, na przykład cumulonimbusa lub stratocumulusa. Mammatusy najczęściej zaobserwować można podczas gwałtownych burz. To krótkotrwałe, ale bardzo efektowne zjawisko - tłumaczy na łamach tvnwarszawa.pl Martyna Płecha z portalu tvnmeteo.pl.
Mammatusy upolowali też Reporterzy 24 z Lublina i okolic.
Autor: est,dg/popi,b / Źródło: Kontakt 24
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Niecodzienne sytuacje, niebezpieczne zdarzenia, pogodowe armagedony, urzędnicze zaniedbania, skandale czy oszustwa. O wielu z nich dowiedzieliśmy się dzięki wam - Reporterom24. W minionym roku informowaliście nas o sprawach, które być może nie ujrzałyby światła dziennego, gdyby nie wasze zdjęcia, wiadomość czy telefon. Na koniec roku przypominamy niektóre z nich i zawsze czekamy na wasze zgłoszenia na Kontakt24.
Zaczęło się od waszej wiadomości. Rok 2025 okiem Kontaktu24
Pani Małgorzata wraz z sześcioletnią córką utknęła na S7 pod Olsztynkiem. Z Sopotu, z którego wyjechały we wtorek o godzinie 18, jadą do Warszawy. Podobnie jak wielu innych kierowców, noc spędziły w samochodzie. - Nawigacja pokazuje mi do Warszawy jeszcze ponad trzy godziny. To tylko teoria. W praktyce, jeśli dojedziemy po południu, to będzie dobrze - mówiła o 9 rano w rozmowie z tvn24.pl. Informację otrzymaliśmy na Kontakt24.
Przez atak zimy lotnisko w Modlinie wstrzymało wszystkie przyloty i odloty. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak informował, że panowała tam najtrudniejsza sytuacja w kraju. Port lotniczy przekazał, że udało się przywrócić pełną funkcjonalność operacyjną, a wszystkie rejsy są obsługiwane. Jednak nadal są opóźnienia.
"Lotnisko w Modlinie przywróciło pełną funkcjonalność operacyjną". Opóźnienia są nadal
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, PAP
Dziennikarz Patryk Michalski opisał na antenie TVN24, jak utknął na ponad trzy godziny w lesie pomiędzy Ostródą a Olsztynkiem. Dzięki pomocy miejscowych udało mu się wybrnąć z trudnej sytuacji.
Śnieg uwięził ich w lesie. Pomogła "ludzka życzliwość"
We wtorek doszło do dużej awarii ciepłowniczej na Pradze Północ. Przerwa w dostawie ogrzewania dotyczyła aż 126 adresów. Ciepło wróciło w środę w godzinach popołudniowych.
Ponad 120 budynków na Pradze nie miało ogrzewania
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
Dwa duże psy w typie husky wbiegły na zamarznięty zbiornik na Polu Mokotowskim. Jak twierdzą świadkowie, były bez opieki i zagryzały kaczki. Właścicielka miała pojawić się na miejscu, dopiero gdy przyjechała policja. - Zostawiła dwa duże psy bez smyczy i bez opieki - mówi nam pani Ewa, mieszkanka Warszawy.
Pasażerka lecąca przed świętami z Warszawy do Londynu zgłosiła policji na Okęciu kradzież biżuterii. Kobieta twierdzi, że z bagażu rejestrowanego zabezpieczonego kodem zginęły naszyjnik, kolczyki i bransoletka warte 15 tysięcy złotych.
Z bagażu rejestrowanego zginęła biżuteria. Sprawę bada policja
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
W nocy z piątku na sobotę doszło do pożaru kontenerów przy ulicy Bakalarskiej. Akcja gaśnicza trwała pięć godzin i uczestniczyło w niej prawie 50 strażaków. Policja poinformowała o zatrzymaniu 36-latka "mogącego mieć związek z pożarem".
W nocy spaliły się kontenery. Policja zatrzymała 36-latka
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
