MATERIAŁ INTERNAUTY
Aktualizacja:

Złota godzina dla ptaków -świt

Dzisiejszy dzień fotograficzny oscylował w trzy aspekty. Jeden to kontra słońca w obiektyw, blask świtu tuz nad lustrem wody, druga to mgła snująca się nad chłodną tafla wody a trzeci to atak który trwa 2 sekundy. Nie wszystko poszło po moje mysli , ale nic, miałem jedna tylko szanse, dla której przejechałem 300 km w jedna stronę a szansa trwała 2 sekundy. O 4 lano nie widziałem czy cokolwiek wyjdzie bo padał mocno deszcz, wycieraczki ledwo radziły sobie z kroplami. O 4:15 było już po deszczu i powoli promyki przepędzały chmurwy. Ja starałem się złożyć cały sprzęt , żeby był gotowy do akcji i czekam na rozwój sytuacji. Perkozy jeszcze tańczą prze sobą wydając całe ptasie arie, dobór decybeli dość spory, gągoły wcale nie były gorsze i jeszcze samczyk próbował cos wypływać u samiczki. Głównym bohaterem jest ptak drapieżny, którego będę widział pierwszy raz. Czujecie jakie sa emocje robiąc cos pierwszy raz, nawet pesel się zapomina i wcale mnie to nie martwiło. Drapieżnik pojawił się dość spokojnie w okolicy aby po chwili znikać za drzewami. Potem szybki wylot, zakręt na wodą a potem BUM!!!!!!!!! , już ma rybe. Dosłownie 2 sekundy, Nie trafiłem w cel, nie wiedziałem jeszcze wtedy, ze to była tylko jedna szansa, liczyłem ze wróci. Nie mniej jednak, nabrałem ważnego doświadczenie popartego o 2 sekundy obserwacji, widziałem jego zachowanie i pikowanie niczym piorun. No nic kolego, do następnego razu, wrócę i poświęcę więcej czasu. Póki co, zdjęcia lekko w romantycznych barwach nieskażonego poranka cywilizacyjnymi odgłosami .Na koniec informacja o naszym głównym podejrzanym na zdjęciu. RYBOŁÓW. Dobrze czytacie Rybołów. Rozpiętość skrzydeł do 183 cm, waga samice do 1,7 kg samiec do 2 kg.