tvnpix
Zatrzymanie samochodu Zbigniewa Ziobry, Foto: Sylwia

"Zero", "będziesz siedział". Tłum przed Sejmem zatrzymał Zbigniewa Ziobro

Demonstranci, którzy w nocy z piątku na sobotę zebrali się przed Sejmem, nie dopuścili, aby mury przy Wiejskiej opuścili politycy PiS, m.in. Zbigniew Ziobro i Mariusz Kamiński. "Będziesz siedział! Będziesz siedział!" - między innymi to skandował tłum do ministra sprawiedliwości. Nagrania otrzymaliśmy na Kontakt 24 od Sylwii.

DEMONSTRANCI ZNÓW PRZED SEJMEM. RELACJA MINUTA PO MINUCIE NA TVN24.PL

"Zero! Zero! Zero!", "Będziesz siedział! Będziesz siedział!" - takie hasła wykrzykiwali demonstranci w nocy z piątku na sobotę przed Sejmem. Padały one, gdy sejmowe mury próbował opuścić Zbigniew Ziobro.

Wyjazd ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego zablokował zebrany tłum.

Najpierw Ziobro, potem Kamiński

- Było mnóstwo ludzi. Staliśmy i broniliśmy, by senatorowie i posłowie nie mogli wyjechać z Sejmu - relacjonowała nocne wydarzenia Sylwia, która przed parlamentem była do 3 w nocy.

Jak mówiła w rozmowie z naszą redakcją, Zbigniewa Ziobro "zatrzymali" około 1 w nocy. - Było mnóstwo policji, podchodzili, prosili, żebyśmy odeszli. My odmówiliśmy. Wtedy Zbigniew Ziobro wyszedł z samochodu - opowiadała.  - Krzyknął coś do nas. Kilka minut później wrócił na teren Sejmu - powiedziała Sylwia.

Na nagraniu, które otrzymaliśmy od niej, słychać, jak w pewnym momencie zebrani przed sejmowym gmachem ludzie zaczęli krzyczeć: "pierwsze poważne zwycięstwo". Potem rozległy się okrzyki radości. Jak mówiła kobieta, to było wtedy, gdy Ziobro wchodził na teren parlamentu.

Również poseł Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Kamiński został wykrzyczany przez tłum przed Sejmem. - Mariusz Kamiński wyszedł z Sejmu chwilę po Zbigniewie Ziobrze - powiedziała Sylwia.

- On próbował wejść do samochodu. Nie umożliwiliśmy mu tego, więc wrócił do Sejmu - dodał Piotr, który również demonstrował w nocy przed gmachem parlamentu.

Do Pawłowicz: "zadzwoń do Jarka"

Na Kontakt 24 otrzymaliśmy także nagrania, na których widać, jak sejmowy budynek przed północą opuściła posłanka PiS Krystyna Pawłowicz. Spod Sejmu przeszła alejami Ujazdowskimi do placu Na Rozdrożu, gdzie wsiadła do policyjnego radiowozu. W drodze Krystynie Pawłowicz towarzyszyli policjanci, a także demonstranci, którzy skandowali: "hańba!", "wstydu nie masz", "będziesz siedzieć", "zadzwoń do Jarka".

CZYTAJ TEŻ: OD BUNTU OPOZYCJI DO DO STARĆ PRZED SEJMEM. CO WYDARZYŁO SIĘ MINIONEJ NOCY

 

Autor: ank//mz