tvnpix

Zaparkował pod otwartą rogatką, nie mogła się zamknąć. "Skrajnie nieodpowiedzialne"

- Samochód uniemożliwił domknięcie rogatki. To skrajnie niebezpieczne i nieodpowiedzialne - relacjonował sytuację, do której doszło we Wrocławiu Karol Jakubowski z PKP Polskich Linii Kolejowych. Kierowca skody na miejsce do zaparkowania auta wybrał przejazd kolejowy. Informację i zdjęcie niecodziennego "wyczynu" otrzymaliśmy na Kontakt 24.

Sytuacja widoczna na zdjęciu miała miejsce w niedzielę około godziny 13 w alei Poprzecznej.

- Samochód był zaparkowany w świetle przejazdu kolejowego i uniemożliwił domknięcie rogatki – tłumaczył Karol Jakubowski z zespołu prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych.

PKP PLK: To nie parking

Jak ocenił, przejeżdżający pociąg nie uderzyłby w auto, jednak zachowanie kierowcy było „skrajnie niebezpieczne i nieodpowiedzialne”.

Mirosław Siemieniec, rzecznik spółki, wyjaśnił, że zdarzenie zostało zgłoszone na policję, bo "teren (na którym stał samochód - red.) absolutnie nie jest przeznaczony na parking".

- Podczas zamykania przejazdu pracownik ze służb technicznych podtrzymał jednak opadającą rogatkę. Pomoc kolejarza uchroniła od uszkodzenia samochodu. Decyzję na temat postępowania kierowcy podejmie policja - dodał.

Na miejscu policja

Jak przypuszcza autor zdjęcia, kierowca mógł zatrzymać się pod rogatką, żeby pójść na zakupy. - Najprawdopodobniej poszedł na targ - stwierdził internauta.

Podobną hipotezę ma także policja. - Otrzymaliśmy informację, że pod rogatką zaparkowano skodę. Gdy policjanci przyjechali na miejsce, samochodu już nie było. Co niedzielę na pobliskim targu odbywa się handel. Przyjeżdża tam wielu kierowców - powiedział asp. sztab. Łukasz Dutkowiak z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.




Autor: kz,ak//kab