Wybór Trumpa na prezydenta jest swoistym potwierdzeniem, że w naszym współczesnym świecie dzieje się ...źle. I nie wybór tego człowieka jest czymś (kolejnym) złym, ale jest swoistą reakcją społeczeństwa na otaczającą rzeczywistość: niepewne czasy, wojny kulturowe i religijne (islam/reszta świata), upadek autorytetów i wartości, nieustające konflikty i wojny, masowe mordy, chwiejność i nieprzewidywalność rynku, narzucana siłą tzw. "poprawność" (zarzucanie rasizmu i i uprzedzeń gdy dotyczy to tylko instynktu samozachowawczego) . To wszystko rzutuje na odczucie przez każdego człowieka zagubienia i braku bezpieczeństwa, które jest niezbędne by normalnie żyć i śmiało patrzeć na przyszłość. Wybór Trumpa jest tego efektem, bo ten człowiek jawi się jako silna i niezależna jednostka, która będzie w stanie zmienić tą aktualnie niepewną i niebezpieczną rzeczywistość, a swoimi radykalnymi i niepopularnymi poglądami - skończyć z kontynuacją tego dotychczasowego "bagna". Wybór w Polsce Pisu - co jest katastrofą dla normalnych Polaków - też był taką próbą szukania odmiany przez rodaków. W sumie to zrozumiałe, że w niepewnych i niebezpiecznych czasach pojawiają się przywódcy o dość specyficznych osobowościach i charyzmie (nie tyczy to naszych pożal się boże miernot), które "porywają" tłumy potrzebujących "silnej ręki". Tak było w historii nie raz - ot choćby kryzys w Niemczech w latach trzydziestych ubiegłego wieku... Co będzie teraz z USA? Trudno wyrokować, ale z pewnością epoka pseudodemokratycznego mocarstwa się kończy... Być może to kolejny etap wprowadzania naszego świata w "nowy porządek"? Oby dało się w nim żyć ludziom pokojowo nastawionym do innych...

Komentarze (0)

Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Pomoc | Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.