MATERIAŁ INTERNAUTY

Uchodzcy Syryjscy w POlsce

Czy jestesmy na to przygotowani kulturowo i finansowo?

Niewatpliwie narastajace konflikty na swiecie zmusza miedzynarodowe organizacje do interwencji zwlaszcza na plaszczyznie humanitarnej. Setki tysiecy ludzi zostaje bez dachu nad glowa, probuja przezyc w sytuacji ciaglego zagrozenia zycia , zdrowia nie opisujac szczegolnych aktow okrucienstwa wobec cywilow  ze strony grup terrorystycznych, rebeliantow, obcych wojsk.

Niewatpliwie zwykli mieszkancy w krajach objetych konfliktami nie wybieraja ucieczki zwlasnej woli, uciekaja bo szukaja schronienia i normalnych bezpiecznych warunkow zycia dla swoich rodzin. Niedawno w lokalnej telewizji widzialam program o uchodzczach z Syrii, ktorzy koczuja w obozach przejciowych i niestety sytuacja zdrowotna, zywnosciowa, i ogolnie ludzka jest bardzo zla. Jeden z chlopcow w wieku ok 11-12 lat plakal przed kamera i wszystko co chcial to tylko wrocic do domu. 

Inerwencja zachodu, Nato, chec zawladniecia zasobow ropy i gazu doprowadza do destabilizacji w regionach najbardziej zagrozonych i przez to dochodzenie do sily wszelkich grup terrorystycznych a najbardziej cierpia na tym zwykli ludzie. 

Sytuacja cywilow jest tragiczna ale czy chec pomocy panstw poprzez  spowadzenie ich do swoich krajow jest najbardziej wlasciwa?

W przypadku przyjecia rodzin Syryjskich przez Polsce narodzilyby sie dwa problemy , po piersze kulturowe w tym jezykowe i finansowe. Moge przytoczyc przyklad Urugwaju , ktory przyjal kila rodzin Syryjkich. Jak mi wiadomo do dnia dzisiejszego Ci ludzie maja problemy z jezykiem (sadze,z e hiszpanski jest latwiejszy niz polski) oraz co najwaznjiesze z asymilacja ze spoleczenstwem. Uchodzcy skupiaja sie we wlasnym kregu przez to maja problemy jezykowe , nie daza do tego aby sie usamodzielnic od panstwa finansowo poprzez znalezienie pracy i niestety panstwo lozy na ich utrzymanie.

W przypadku Polski, sadzem ze roznice kulturowe i mentalne bylyby znacznie wieksze a brak checi ze strony uchodzcow do wlaczenia sie do zycia spoleczenstwa odgrywalaoby tu powazna bariere. Tutaj sytuacja bylaby zancznie rozna od sytuacji przyjmowania rodzin z Kazachtanu, Ukrainy. Jednak wzgledy kulturowe, zwyczajowe a w niektorych przypadkach bezposrednie powiazanie z Polska poprzez przodkow dawaly mozliwosc tym ostatnim na naprawde nowe zycie w Polsce.

Wszyscy rozumiemy, ze wzgledy humanitarne sa najwazniejsze ale musimy pamietac rozwniez o dlugotrwalych skutkach i czy rzeczywiscie kulturowo i finansowo Polska jest na to przygotowana.

 

Komentarze (0)

Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Pomoc | Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.