MATERIAŁ INTERNAUTY
Aktualizacja:

Thaipusam - Kiedy narodził się Bóg Wojny . ( Singapur )

Święto Thaipusam obchodzą nie tylko w Indiach ale także w Malezji czy Singapurze w dzielnicach hinduskich . To święto na cześć urodzin Boga wojny Murugana . W tym dniu widać i słychać idących pokutników w procesji noszą na sobie ogromne czasami nawet 15kg ozdoby przymocowane na hakach i haczykach . Podczas procesji wykonywany jest taniec kavadi attam .

 

Bardzo  spodobało mi się święto w dzielnicy hinduskiej Little Indie Thaipusam 
Poszedłem tam rano około 8. 
Wysiadłem z metra na Little Indie i już widziałem co się święci ...
Procesja pokutników idzie główna ulicą od jednej świątyni do drugiej 
Nie są to bliskie odległość bo około 7 km , czas jednak długi bo 4 godz. / robią się korki /
I tak szedłem razem z nimi to co widziałem zapamiętam  na zawsze 
To było coś niebywałego w procesji idą rodziny z których ojciec albo starszy syn / tylko mężczyźni / staje się pokutnikiem męczennikami .
Każdy z nich ma  haczyki w różnych miejscach ciała albo haki na których wiszą limonki  obrazki i Bóg wie co jeszcze .
Inni na plecach mają  haki na sznurach które  ciągnie ktoś z rodziny albo np haki zamocowane są na plecach i połączone sznurkami a te dołączone są do ołtarzyku na kółeczkach .... strasznie to wyglądało zresztą zobaczcie sami .

Słońce paliło a raczej wypalało ciała męczenników ale szli zwarci i twardzi czasami jak był korek ktoś z rodziny podkładał im taborecik na mały odpoczynek .
Szedł także starszy Pan hindus męczennik na nogach nie miał butów ale jakieś drewniane klocki na których wbite były gwoździe !  co jakiś czas rodzinka polewała mu nogi wodą ! 
Procesja zatrzymuje się co jakiś czas przy ołtarzach gdzie pokutnicy po prostu wpadają w trans i szaleją ..... skaczą tańczą śpiewają klaskają przy bardzo hałaśliwej muzyce taniec ten nazywa się kavadi attam  
A wszystkie haczyki haki skaczą im na ciele rozszarpując ciało ! ale  krwi nie widziałem 
Nagle ktoś podaje mi posiłek za free wybieram kolorowe żółte wiórki kokosowe , potem popijam to jakimś kwaśnym mlekiem z liściem mięty........no nie to mi nie podchodzi ale ale patrzę .... jest dają też kolorowe napoje biegnę i ...no już lepiej jakaś lemoniada !

Cały sprzęt męczennika tzn te barwne kolorowe półkola który zamocowane są na ciele mężczyzny ważą 15kg !! 
Zresztą sam to potem podnosiłem naprawdę ciężkie.

Procesja dochodzi do świątyni gdzie kończy swoją męczeńska drogę 
ale ale to nie koniec ....
Prześlizguje się przez tłum aby dostać się do świątyni pierwszy 
Staje sobie z boku i patrzę ...
Każdy z męczenników wchodzi i tak szaleje tańczy śpiewa że wszyscy z boku ociekają od niego aby się nie pokaleczył od ścisku !!

Potem każdy podchodzi do kapłanów ja także i smarują nas białym proszkiem .
Wychodzę ze świątyni przede mną i za mną męczennicy w środku ja ciekawski neronek
Trochę dziwnie się czułem bo w tej procesji szedłem jako chyba jedyny białas 
Zaraz za świątynią wszyscy idą pod ogromny namiot gdzie hinduscy tzw "lekarze " ściągają pokutnikom wszystkie haczyki haki noże szabelki itd... 
Przyglądam się temu z otwarta gębą .... to niesamowite ,nie ma krwi !
Widać że pokutnicy są szczęśliwi że doszli do celu ale widać także na twarzach ogromne zmęczenie 
No tak ale kto z nas wytrzymałby 4 a nawet 5 godz w upale 35 st 
obwieszony jak choinka hakami ? 


http://neronek.geoblog.pl/wpis/88115/singapur-lotnisko-miasto-lwa-i-swieto-thaipusam


Zdjęcia można było robić bez problemów dlatego zapraszam Was do oglądania .
więcej chyba powiedzą Wam zdjęcia niż ja.

I tak od 8 - 14 czas miałem wypełniony po brzegi , nie byłem zmęczony ciągle miałem obrazki z tej niesamowitej procesji to chyba dlatego że było bardzo ciekawie ! 

Pozdrawiam 

neronek