tvnpix
Przewrócił się wóz strażacki, Foto: Dawid Sarysz Noworudzianin

Szukali strażaka, który przewrócił wóz. Odnalazł się w karetce

57-latek, który siedział za kierownicą wozu bojowego strażaków ochotników z Jugowa (Dolnośląskie) był poszukiwany niemal przez dwie doby. Odnalazł się w ambulansie, który przetransportował go do szpitala. Postępowanie w sprawie wypadku prowadzi policja. Pierwsze informacje o zdarzeniu otrzymaliśmy na Kontakt 24.

 

Do zdarzenia z udziałem wozu strażackiego doszło w niedzielne popołudnie w Jugowie. Strażacy ochotnicy mieli jechać gasić pożar traw. Na miejsce nie dojechali, bo w trakcie jazdy wóz bojowy przewrócił się. Zanim pojawiła się pomoc strażak, który prowadził pojazd, uciekł. Przy zniszczonym wozie zostało jego dwóch kompanów. 

Odnalazł się w karetce

Od tego czasu mężczyzna był poszukiwany. Odnalazł się we wtorkowy poranek. Policję o sprawie poinformowało pogotowie ratunkowe. Ambulans został wezwany, bo 57-latek poczuł się źle na ulicy.

- Mężczyzna został przewieziony do szpitala. Policjanci potwierdzili, że jest to ten mężczyzna, którego poszukiwaliśmy od niedzieli w związku ze zdarzeniem w Jugowie - poinformował asp. sztab. Paweł Petrykowski, rzecznik dolnośląskiej policji.

W szpitalu 57-latek zostanie poddany badaniom. Wiadomo, że uskarżał się na bóle serca. Dopiero po badaniach i decyzji lekarza policjanci będą mogli przesłuchać strażaka ochotnika.

- Po to, by do końca wyjaśnić okoliczności związane z niedzielnym zdarzeniem - podkreślił asp. sztab. Petrykowski.

Sprawdzą dlaczego uciekł

Wciąż nie wiadomo dlaczego mężczyzna po tym, jak doszło do przewrócenia się wozu uciekł i zniknął na niemal dwie doby. Jego dwóch kolegów było pod wpływem alkoholu. Dlatego policjanci zajmujący się sprawą nie wykluczali, że kierowca-uciekinier także nie był trzeźwy.

Czytaj też na tvn24.pl

 

Autor: tam Źródło: TVN Wrocław