MATERIAŁ INTERNAUTY
Aktualizacja:

Świętokrzyskie: Przekręty w Urzędzie Miasta czy niedopatrzenie? Konkurs na prowadzenie Schroniska był ustawiony!

Świętokrzyskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami twierdzi, że ich konkurent w konkursie na prowadzenie schroniska w Dyminach złożył fałszywe oświadczenie. - A tymczasem to naszą ofertę odrzucono - mówi szefowa ŚTOZ Ewa Bartosik.
[Źródło: www.kielce.gazeta.pl] [Źródło: www.kielce.gazeta.pl]

Przypomnijmy, ŚTOZ i obecny gospodarz schroniska - Arka Nadziei - wystartowali pod koniec 2013 roku w konkursie na prowadzenie schroniska dla bezdomnych zwierząt w Dyminach. Wygrała Arka, a ofertę ŚTOZ komisja konkursowa odrzuciła z powodów formalnych. Urzędnicy stwierdzili bowiem, że Towarzystwo nie uaktualniło danych w Krajowym Rejestrze Sądowym, chociaż zmieniły się władze stowarzyszenia. ŚTOZ zamiast właściwego dokumentu z sądu dołączyło jedynie uchwałę o zmianie władz. Urzędnicy wówczas tłumaczyli, że "ŚTOZ nawet nie dał im szansy".

Niedawno władze stowarzyszenia na swoim profilu na Facebooku umieściły konkursowe dokumenty. - Ustaliliśmy, że oferta Arki również nie spełniała wymogów, bowiem zmienił się skład komisji rewizyjnej. Oczywiście nie poinformowali o tym miasta. To znaczy, że złożyli fałszywe oświadczenie - twierdzi Bartosik.

Szefowa ŚTOZ zapewnia, że nie zależy im na natychmiastowym przejęciu schroniska. - Naszym celem nie jest bycie w schronisku za wszelką cenę. Zależy nam tylko na wyjaśnieniu tej kwestii - podkreśla Ewa Bartosik. Dlatego nie będą wysyłać dokumentów do organów ścigania. - Ale uważamy też, że Urząd Miasta w Kielcach bez trudów może do nich dotrzeć i zainteresować się tym tematem. Naszym zdaniem powinni się teraz uderzyć w piersi - ocenia Bartosik.

- Jeśli pani Bartosik chce, żebyśmy się zainteresowali tematem, powinna do nas wysłać te dokumenty. Zawsze podobne sprawy rozpatrujemy - zapewnia Grażyna Ziętal z Urzędu Miasta w Kielcach. I wyjaśnia, że urzędnicy z kieleckiego ratusza nie mają możliwości śledzenia informacji zamieszczanych na Facebooku. - Mamy blokadę na tę stronę, nie możemy więc nawet zerknąć, o co chodzi - mówi Ziętal.

[Źródło: www.kielce.gazeta.pl]                   [Źródło: www.kielce.gazeta.pl]

Komentarze (0)

Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Pomoc | Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.