tvnpix
Rodzina dzików w Świnoujściu, Foto: piotr_walerczak

"Podchodziły do samochodów i czekały". Dziki na popasie

Rodzina dzików wybrała się na wycieczkę w okolicę trasy wyjazdowej ze Świnoujścia. Widząc ludzi, locha z młodymi podeszła do samochodów czekających na przejazd. Podróżujący reagowali różnie, ale kilka osób zdecydowało się na dokarmienie gromadki. Nagranie otrzymaliśmy na Kontakt 24.

Świadkiem spaceru dzików był pan Piotr, który we wtorek czekał w kolejce do promu, na drodze wyjazdowej ze Świnoujścia. - Jesteśmy na wakacjach. Chcieliśmy wyskoczyć z żoną oraz dziećmi do Międzyzdrojów - wyjaśnił.

Nagle z lasu wyłoniła się locha z małymi warchlakami. - Maszerowały sobie, podchodziły do samochodów i czekały, aż ktoś rzuci im jakiś smakołyk - opisywał. Zaznaczył, że zwierzęta nie zachowywały się agresywnie.

"Dosłownie jadły im z ręki"

Jak relacjonował Reporter 24, ludzie nie mieli większych oporów, żeby spełnić oczekiwania dzików. - Dosłownie jadły im z ręki. Jakaś starsza pani rzuciła im całą bułkę - przyznał.

- Ścieżką rowerową co chwila przejeżdżali rowerzyści, co prawda na początku z lekka niepewnością, bo to jednak locha z małymi, ale gdy zauważyli, że spacerują sobie pomiędzy samochodami, przejeżdżali dalej - relacjonował.

Dokarmianie nie jest bezpieczne

Niedawno informowaliśmy o lisach harcujących w miejskich śmietnikach. Jak podkreśliła wtedy Anna Malinowska, rzeczniczka prasowa Lasów Państwowych, obecność dzikich zwierząt w miastach wynika właśnie z faktu ich dokarmiania.

- Obecność dzikich zwierząt w przestrzeni publicznej jest niebezpieczna, ponieważ naraża ludzi i zwierzęta na wypadki, szczególnie drogowe - mówiła wtedy.

- W celu zapobieganiu tego typu sytuacjom nie powinniśmy ich dokarmiać. Nie przyzwyczajajmy ich do tego - zaapelowała.

Zimą opisywaliśmy też inne zdarzenie - nocną wizytę rodziny niedźwiedzi, która podeszła prawie pod sam dom Reporterki 24. Wtedy powodem odwiedzin były śmieci znajdujące się koło gospodarstwa. Rzeczniczka Lasów Państwowych również na to zwróciła uwagę. Podkreśliła, że warto jest dokładnie zabezpieczać miejsca składowania odpadów, gdzie zwierzęta mogą odnaleźć resztki jedzenia.

Autor: est/ak

Komentarze (2)

Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
FrozMnd

Nie wiem, jak u Was, ale w Koszalinie łatwiej spotkać dziki na przedmieściach i osiedlach niż w lesie. Sarny natomiast preferują uprawy rolne zamiast lasów, a śpią na łąkach i nieużytkach.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      • Udostępnij komentarz w:
      • Kopiuj
      ~Gość

      przed przeprawą to standard!

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          1
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          • Udostępnij komentarz w:
          • Kopiuj
          Pomoc | Zasady forum
          Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.