użytkownik niezalogowany
Autor:~AleksandraSo
MATERIAŁ INTERNAUTY

Rozumiem /trochę/ opinię osób,

Rozumiem /trochę/ opinię osób, które kredytu we frankach nie mają a posiadają go w złotówkach. Jednak banki ewidentnie oferowały złote góry tym, którzy kredyt we frankach brali i wręcz obiecywali, zakładali, daliby sobie głowę uciąć, że kurs nigdy nie osiągnie 4zł. Każdy z Nas ma jakiś "fach", skoro więc człowiek wykształcony i pracujący w tej branży tak mówi to można mu poniekąd wierzyć. Ludzie którzy mogli dostać kredyt w złotówkach wzięli franki, teraz spłacają kredyty, często o 150-200% więcej niżeli wzięli od banku. Jednak są osoby, które kredytu z złotówkach nie dostaliby, wzięli we frankach... i teraz- jeżeli nie będzie pomocy, ludzie ogłoszą upadłość, bank przejmie np. nieruchomość, której wartość w chwili obecnej w najlepszym przypadku wyniesie 50-60% wartości kredytu. Taki człowiek nie będzie miał domu wraz z rodziną i będzie miał jeszcze spory dług dalej wobec banku. I co wtedy? Pójdzie po pomoc do rządu- mieszkania socjalne, zasiłki. Więc tak czy owak z Naszych podatków pomoc będzie. Więc czy nie lepiej nie burzyć się i pluć jadem a znaleźć rozwiązanie i pomoc teraz? Nie pozbawiając rodzin domów- bo przeważnie na ten cale brane były kredyty. Trochę mniej tej zawiść polskiej... Nie mam kredytu we frankach, ale jestem w stanie zrozumieć ludzi i ich życiowy, rodzinny kryzys.