tvnpix

Pożar na statku, kłęby dymu i trudna akcja straży

Remontowany statek stanął w ogniu w szczecińskiej stoczni Gryfia. Do akcji ruszyli strażacy, którzy walczyli z ogniem i gęstym dymem. Jak poinformowali, sytuację zdołali opanować. Nagranie otrzymaliśmy na Kontakt 24.

Statek znajduje się w Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia. Jak poinformował nas kpt. Piotr Tuzimek, rzecznik szczecińskiej straży pożarnej, ogień pojawił się około godz. 11 w ładowni remontowanego statku "Green Klipper" należącym do norweskiego armatora.

W szczytowym momencie na miejscu pracowało osiem zastępów straży oraz straż zakładowa.

Trudna akcja

- Pożar nie rozwija się. Teraz szukamy ewentualnych zarzewi ognia  - informował nas po godz. 13 kpt. Piotr Tuzimek. Jak dodał, nie ma poszkodowanych, wszyscy pracownicy zdążyli bezpiecznie opuścić pokład.

- Bezpośredniej przyczyny nie znamy - odpowiedział na pytanie o to, co mogło wywołać pożar. - To jest stocznia remontowa, są tu wykonywane prace zagrożone pożarem. Dlatego pracuje tu straż zakładowa - tłumaczył rzecznik.

Na początku akcji gaszeniu pożaru w ładowani statku towarzyszyło silne zadymienie, a strażacy pracowali w sprzęcie ochrony dróg oddechowych. - Wiemy z doświadczenia, że takie pożary są długotrwałe - wyjaśniał w południe na antenie TVN24 kpt. Tuzimek. Wszystko z powodu płonącego ocieplenia ładowni, które wykonane było z pianki.

Straż pożarną zawiadomiła straż zakładowa tamtejszej stoczni. - Kiedy pracownicy przybyli na miejsce, stwierdzili, że nie dadzą sobie rady z pożarem takich rozmiarów - mówił kpt. Tuzimek.

Jak poinformował dyżurny Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinie, akcja strażaków zakończyła się o godz. 15.30.

Powołana "komisja ekspertów stoczni"

Zarząd Morskiej Stoczni Remontowej "Gryfia" S.A. wydał oficjalne oświadczenie w sprawie pożaru. W przesłanym komunikacie możemy przeczytać, że "zapaliły się elementy izolacji ładowni", a "statek znajdował się w końcowej fazie remontu".

Jak podał zarząd "Gryfia" S.A., powołana została komisja ekspertów stoczni, która we współpracy ze Strażą Pożarną ma ustalić przyczyny pożaru. "Jednocześnie trwają prace obejmujące usuwanie skutków pożaru. W następnej kolejności zostaną oszacowane zakresy poniesionych strat i podjęte zostaną decyzje zmierzające do ich usunięcia" - możemy przeczytać w komunikacie.

St. kpt. Piotr Tuzimek ze szczecińskiej straży o pożarze statku Źródło: tvn24

 

 

 

Autor: kab,mz//tka,aw