tvnpix
Do pożaru doszło na A1, Foto: Krzysztof

Pożar na A1. Zginął koń medalistki olimpijskiej

Samochód przewożący konie spłonął na autostradzie A1 pomiędzy węzłami Warlubie i Nowe Marzy (Kujawsko-pomorskie). Pojazd przewoził zwierzęta srebrnej medalistki olimpijskiej Szwedki Sary Algotsson Ostholt. Jedno ze zwierząt nie przeżyło, drugie jest ranne. Nagranie otrzymaliśmy na Kontakt 24.

Do pożaru doszło po godzinie 5 na autostradzie A1 pomiędzy węzłami Warlubie i Nowe Marzy.

Jak poinformowała Julia Świerczyńska z Komendy Powiatowej Policji w Świeciu, ze wstępnych ustaleń wynika, że pożar wybuchł przez usterkę techniczną pojazdu.

Zginął koń medalistki olimpijskiej

Jak poinformowała straż pożarna, jedno zwierzę nie przeżyło, drugie zostało poparzone.  Kierowca samochodu, który próbował gasić pożar i ratować konie, podtruł się dymem.

Okazało się, że pojazd wracał z zawodów International and National Three Day Event w Sopocie. Tam Szwedka Sara Algotsson Ostholt startowała na dwóch koniach - Apertinie i Chacco's Cracku. - Sara jechała na kolejne zawody. W pewnym momencie ona oraz kierowca poczuli zapach spalenizny i zatrzymali się. Palił się tył ciężarówki. Udało im się wyprowadzić tylko jednego, poparzonego konia. Drugi spłonął żywcem - powiedziała na antenie szwedzkiej telewizji SVT rzeczniczka federacji jeździeckiej Lotta Amnestal.

Nadal nie wiadomo, który z koni przeżył, ponieważ zawodniczka jest w głębokim szoku i udziela tylko minimalnych informacji. Amazonka z wielkim poświęceniem ratowała zwierzęta, ale nie mogła wiele zrobić.

- Nie odniosła obrażeń, natomiast kierowca, który jest jednocześnie opiekunem koni, jest poparzony i zatruł się toksycznym dymem. To wielka strata dla naszego sportu i osobista tragedia jednej z naszych najlepszych zawodniczek - poinformowała Amnestal.

Polacy pomagają rannemu zwierzęciu

Algotsson Ostholt w 2012 roku zdobyła srebrny medal igrzysk olimpijskich w Londynie. 44-letnia obecnie Szwedka była wtedy druga we wszechstronnym konkursie konia wierzchowego. Zdaniem ekspertów oba poszkodowane konie były jednymi z najzdolniejszych w stawce. W poniedziałek, razem z właścicielką podróżowały na kolejne zmagania, które mają się odbyć w Niemczech. Rannym zwierzęciem zajął się jeden z członków polskiej kadry narodowej. Koń jest pod opieką weterynarzy.

Płonący koniowóz gasiły trzy zastępy straży pożarnej. Sytuacja na trasie wróciła do normy około godziny 11.

Czytaj też na stronie eurosport.pl

Autor: MAK, srogi/TG Źródło: eurosport.pl/tvn24.pl/Kontakt 24

Komentarze (1)

Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

Czy wiadomo jak poważnie poparzony jest kierowca? Jaki jest jego stan zdrowia?

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      • Udostępnij komentarz w:
      • Kopiuj
      Pomoc | Zasady forum
      Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.