tvnpix
Nietrzeźwy kierowca jeździł po Poznaniu, Foto: speedpn85

Pod prąd, na czerwonym, po krawężniku. Jechał pół godziny za pijanym kierowcą

Przez pół godziny jeździł za nim po Poznaniu, cały czas będąc w kontakcie z policją. Dzięki Reporterowi 24 panu Tomaszowi udało się zatrzymać pijanego kierowcę. Miał on około dwóch promili alkoholu w wydychanym powietrzu. Nagranie przedstawiające jazdę zygzakiem otrzymaliśmy na Kontakt 24.

Wszystko zaczęło się w piątek wieczorem o godzinie 22.21. Pan Tomasz wyjeżdżał z osiedla Rusa i z ulicy Bliźniąt skręcił w prawo w ulice Kurlandzką.

Od razu zauważył jadące lewym pasem, prosto na inne samochody, BMW. Podejrzane auto niemal zderzyło się z jadącym z naprzeciwka fiatem. Kierowca wrócił na prawy pas, ale wciąż jechał wężykiem.

Przejeżdżał linię na środku jezdni, wjechał na krawężnik. W pewnym momencie zdecydował się zjechać w lewo na stację paliw. Zignorował zakaz wjazdu i omal nie doprowadził do zderzenia.

"Cały czas byłem z policjantami na łączach"

- Od razu zauważyłem, że coś jest nie tak. Po 10-15 sekundach zadzwoniłem na policję i cały czas byłem z policjantami na łączach, informowałem ich na jakiej jesteśmy ulicy. Przejechaliśmy pół miasta - przez Rataje, centrum aż do Górczyna, gdzie doszło do zatrzymania - relacjonował w rozmowie z TVN24 pan Tomasz, autor nagrania.

Jak mówił, kierowca zachowywał się bardzo dziwnie, zaczynał od prędkości 15 kilometrów na godzinę i za chwilę rozpędzał się do 120 kilometrów w centrum.

Na nagraniu widać, jak 10 minut po wjeździe na stację paliw, najpierw stoi na przejściu dla pieszych, po czym wyjeżdża na czerwonym świetle z osiedlowej uliczki na os. Tysiąclecia w ulicę Chartowo. Na kolejnym skrzyżowaniu - ulic Chartowo i Baraniaka - powtarza ten manewr.

- Jechałem za nim ze 30 minut, aż do zatrzymania, przy którym byłem - mówi pan Tomasz. Do zatrzymania doszło o godz. 22:51 na drugim końcu miasta - na wiadukcie Kosynierów Górczyńskich na ulicy Głogowskiej, gdy kierowca BMW kierował się już w stronę wyjazdu z Poznania.

Dwa promile w wydychanym powietrzu

- Policjanci zatrzymali kierowcę. Jest to obywatel Ukrainy, który w wydychanym powietrzu miał około dwóch promili alkoholu. Przebywa w areszcie, najprawdopodobniej usłyszy zarzut prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu - przekazał podkomisarz Piotr Garstka z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.

Pan Tomasz przekazał policji nagrania pokazujące niebezpieczną jazdę kierowcy oraz złożył zeznania jako świadek. I choć samą reakcję policji ocenia dobrze, to uważa, że wszystko działo się zbyt wolno. - Rozumiem, że to był 1 listopada, ale zajęło im to trochę długo. Za długo moim zdaniem - zakończył Reporter 24.

Czytaj więcej na tvn24.pl

Autor: FC/b Źródło: tvn24.pl

Komentarze (0)

Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Pomoc | Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.