MATERIAŁ INTERNAUTY
Aktualizacja:

Ornitologiczna sensacja w otulinie stanu wyjątkowego

Alez ona jest egzotyczna dla nas i znowu tylko jedna w Polsce . Ale po kolei . Wieści o pojawieniu się niezwykłego ptaka rozeszły się piorunem. Wiele osób już obserwowało , przyszedł czas i na mnie. Sowa jarzębata (Surnia ulula) . Ruszyłem z kolegą i około godz.12 jesteśmy na miejscu. Ona jest wysoko na czubkach drzew , my liczymy na jej litość i dobre chęci zapuszczenia się w pobliskie Rokitniki. Pogoda dość pochmurna, ciemne chmurwy ciężko malują niebo, mróz około 7 stopni i przepiękna niebieskawa poświata od chmur i sadzi na drzewach. W poszyciu pod Rokitnikami jest dość obfita stołówka dla Jarzębatej, gryzoni cała masa. Godzina obiadowa dotyka i sowy, spada na pobliskie rokitniki, siada na czubkach i nasłuchuje szelestu gryzoni w pokrywie śnieżniej. Co jakiś czas zmienia lokalizacje nie zważając na ludzi. Kompozycja w tych owocowych drzewkach, pięknie współgra z mrozem i ciemną niebieskawą poświatą. Kilka danych : Długość ciała do 40 cm. Waga do 370 g ( wizualnie jest wielkości gołębia ulicznego może trochę mniejsza) Ptak drapieżny, zdecydowanie łatwiej można ja spotkać w Skandynawii niż Polsce. Do nas czasem zalatuje, w zeszłym roku była tez gościem w Polsce, odwiedziła okolice Olsztyna co mocno odbiło się we wszystkich mediach jako znacząca sensacja ornitologiczna. Dzis tez jest sensacja, gdyby zatrzymała się 3 km dalej, trafiła by na strefę stanu wyjątkowego i zapewne nie była by dostępna dla większości osob. Taki mamy ptasi bonus na koniec roku