tvnpix

Ogromne śmigło wiatraka odleciało od masztu. Nie wytrzymało wichury?

Na odległość 300 metrów odleciało śmigło wiatraka stojącego przy drodze krajowej nr 28 w gminie Rymanów (woj. podkarpackie). Jak podaje serwis krosnocity.pl, to już druga awaria w ciągu ostatnich trzech tygodni. Urządzenie prawdopodobnie nie wytrzymało silnego wiatru. Serwis informuje o szczegółach sprawy.

Jak w rozmowie z serwisem KrosnoCity.pl poinformował Tomasz Śmietana ze Stowarzyszenia Eko Rymanów, do awarii jednego z wiatraków zlokalizowanych w gminie Rymanów (w pobliżu DK28) doszło w niedzielę w godzinach przedpołudniowych.

"W jednym z wiatraków urwało się ramię śmigła. Element poleciał na około 300 m od wiatraka w kierunku drogi. Nie jesteśmy przeciwni samym elektrowniom wiatrowym, tylko temu, że są budowane zbyt blisko siedzib ludzkich. Te wiatraki są stare. Ktoś nam wciska tu stary złom" - powiedział Tomasz Śmietana.

"Wiał silny wiatr"

Informacje o zdarzeniu potwierdził w rozmowie z Kontaktem 24 burmistrz gminy Rymanów Wojciech Farbaniec. Dodał, że podobne awarie zdarzają się rzadko. "W niedzielę wiatr wiał z prędkością 120 km/h, prawdopodobnie dlatego nastąpiło rozwarstwienie materiału pióra" - powiedział burmistrz i zapewnił, że "gmina podjęła wszystkie stosowne działania". Powiadomiono właściciela elektrowni oraz powiatowy inspektorat nadzoru budowlanego.

"W poniedziałek zobowiązano właściciela wiatraka do wygrodzenia strefy bezpiecznej i podjęcia czynności w celu sprawdzenia stanu konstrukcji" - powiedziała redakcji Kontaktu 24 Alicja Buczek, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Krośnie. Szefowa PINB dodała, że wirnik został wyłączony automatycznie, a właściciel wysłał na miejsce dźwig, który jest konieczny do usunięcia fragmentów złamanego skrzydła.

Alicja Buczek zapewniła też, że prowadzone będą dalsze czynności w celu sprawdzenia, czy właściciel wywiązuje się z obowiązków, wynikających z prawa budowlanego.

Wirujące zagrożenie

"Gdyby ta sytuacja miała miejsce przy wiatraku zlokalizowanym przy oczyszczalni ścieków, niecałe 300 metrów od domu, to właściciel miałby już to ramię na podwórku albo, co gorsza, w dachu domu. Do takich sytuacji nie możemy dopuścić. W ciągu trzech tygodni to jest drugi przykład awarii wiatraka na terenie naszej gminy" - stwierdził Grzegorz Wołczański ze Eko Rymanów.

Stowarzyszenie chce, by skontrolowano wszystkie turbiny. "Ich zdaniem przy instalowaniu wiatraków miały miejsce liczne uchybienia. Eko Rymanów zapowiada zawiadomienie policji i prokuratury" - podaje krosnocity.pl

Autor: ak,aka/aw