MATERIAŁ INTERNAUTYNIEZWERYFIKOWANE

Niewiele brakowało, by kierowca "tira" zepchnął do rowu wyprzedzany samochód.

Do szczególnie niebezpiecznej sytuacji doszło 29 czerwca na DK11 na odcinku Kórnik - Środa Wlkp. Kierowca ciągnika siodłowego zaczął wyprzedzać "na trzeciego" mimo, że znak drogowy ostrzegał o niebezpieczeństwie. W ostatniej chwili musiał "ratować się" zajechaniem drogi kierowcy, którego wyprzedzał. Należy dodać, że podobna brawurowa jazda tego samego kierowcy zarejestrowano kilka kilometrów dalej. Dodam, że jechałem z dziećmi, które były przerażone!

Komentarze (0)

Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Pomoc | Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.