użytkownik niezalogowany
Autor:~kinsza
MATERIAŁ INTERNAUTY
Aktualizacja:

NIE ZAPOMNIAŁ NIGDY – Jerzy Połomski uhonorowany przez miasto rodzinne

W niedzielę 22 czerwca radomianom zgotowano na deptaku prawdziwą muzyczną ucztę. Najpierw artyści miejscowego teatru zaśpiewali dla Jerzego Połomskiego, który został uhonorowany przez prezydenta miasta medalem Bene Merenti, a następnie przypomniał licznie zgromadzonej publiczności swoje utwory.

Aktorki radomskiego Teatru Powszechnego w koncercie dla Jerzego Połomskiego zaśpiewały piosenki ze spektakli „Edith Piaf” i „Cafe Sax” , m.in. popularne utwory francuskiej pieśniarki „Milord” i „Świat widzę na różowo” oraz przeboje ze słowami Agnieszki Osieckiej:. „Trzeba mi wielkiej wody”, „Kiedy mnie już nie będzie”, „Małgośka”.

Następnie prezydent RadomiaAndrzej Kosztowniak wręczył Jerzemu Połomskiemu medal Bene Merenti – Civitas Radomiensis (Dobrze Zasłużonemu – Społeczeństwo Radomia). W wygłoszonej laudacji przypomniano zasługi Jerzego Połomskiego dla kultury. Chwalono jego wyjątkową wrażliwość i wybitny talent poparty mistrzowskim warsztatem i kunsztem. Doceniono szczególną dbałość o teksty piosenek i piękno ojczystego języka. Jak podkreślano, artysta, który jest postrzegany jako wzór do naśladowania, przez wiele lat wspaniałej kariery zawsze powtarzał, że jest radomianinem, i nigdy nie zapominał o rodzinnym mieście.

Mnie się wydaje, że troszeczkę przesadzono z tymi komplementami, ale tutaj może mój wiek też zdecydował o tym. Skoro ma tyle lat, to trzeba go dopieścić” – skwitował z właściwą sobie skromnością i poczuciem humoru artysta, który chętnie przypomniał publiczności swoje piosenki.

Jerzy Połomski (wtedy jeszcze Jerzy Pająk, bo nazwisko zmienił pod koniec studiów w warszawskiej szkole teatralnej) w Radomiu spędził dzieciństwo i wczesną młodość. Tutaj dojrzewał jego talent muzyczny. Już jako kilkulatek w pobliżu swojego domu, w bramie przy ulicy Pierackiego, dawał pierwsze „koncerty” – stawał tam, gdzie był pogłos, i śpiewał, a sąsiadki wracające do domu z zakupami zachwycone zatrzymywały się, by go słuchać. Musiały jednak stawać tak, by mały wykonawca ich nie widział, ponieważ od razu się peszył. Kilkanaście lat później Jerzy Połomski w rodzinnym mieście ukończył technikum budowlane, w którym z powodzeniem udzielał się w chórze. Do Warszawy wyjechał na studia. Kiedy nie przyjęto go na wymarzoną architekturę, postanowił zdawać do szkoły teatralnej na wydział estradowy. Później – jak powiedział artysta, gdy odbierał medal Bene Merenti – „jego kontakty z rodzinnym miastem były sporadyczne, bo intensywnie uprawiał swój zawód i miotało nim po świecie”. W wywiadach, których udzielał, zawsze jednak podkreślał, że jest skromnym, cichym chłopakiem z Radomia.

 

 

Komentarze (0)

Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Pomoc | Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.