MATERIAŁ INTERNAUTY
Aktualizacja:

Namierzony przez policjną alfę, uniewinniony przez sąd

Garwoliński sąd uniewinnił pana Roberta, który został zatrzymany przez policyjną alfę romeo za przekroczenie prędkości. Jak się okazuje, urządzenia w radiowozie garwolińskiej komendy mogą nie działać do końca legalnie.

Bohater naszego artykułu 4 sierpnia 2011 roku został zatrzymany do kontroli drogowej. Policjanci, którzy jechali za seatem pana Roberta, do pomiaru prędkości wykorzystali urządzenia oznakowanego radiowozu alfa romeo. Pomiar, wykonany na ul. Lubleskiej w Garwolinie, wskazał 84 km/h. To w terenie zabudowanym o 34 km/h za dużo.

Mandatu nie przyjął

- Nie byłem przekonany, że jechałem tyle. Policjanci pokazali mi nagranie, ale to było wieczór, więc nic nie było prawie widać. Mandatu nie przyjąłem – relacjonuje pan Robert. Zgodnie z procedurami, o tym czy mieszkaniec gminy Garwolin zostanie ukarany zdecydował Sąd Rejonowy w Garwolinie. Zgodnie z wyrokiem nakazowym pan Robert miał zapłacić 200 zł mandatu oraz 80 zł kosztów postępowania.

Nasz rozmówca skorzystał z prawa sprzeciwu. – Na pierwszej rozprawie zwróciłem się do sądu o zapytanie do Głównego Urzędu Miar i Okręgowego Urzędu Miar w Katowicach, czy urządzenia używane w alfie romeo mają odpowiednie pozwolenia do użytkowania w Polsce – mówi pan Robert.

Iskra i PolCam nie do pary

Jak wynika z pism katowickiego urzędu i GUM, w policyjnych radiowozach alfa romeo działają dwa urządzenia. Za pomiar prędkości odpowiedzialny jest miernik Iskra1 oraz „prędkościomierz kontrolny” PolCam. Obie wymienione instytucje były tego samego zdania. Iskra i PolCam mają legalizację, ale... „Brak jest przeciwwskazań do jednoczesnego stosowania ww. przyrządów w jednym pojeździe, pod warunkiem, że urządzenia pracują samodzielnie i niezależnie” – twierdzi GUM.

Zdanie urzędu podzieliła Temida. W październiku Sąd Rejonowy w Garwolinie uniewinnił pana Roberta za wykroczenie z art. 92a kodeksu wykroczeń. Wyrok nabrał mocy prawnej na początku listopada. Kosztami postępowania sąd obciążył Skarb Państwa.

„Płacą mandaty, bo muszą”

Pan Robert, komentując uniewinnienie przez sąd, powstrzymuje optymizm. – Nie jednak usatysfakcjonowany, bo policjanci nadal używają sprzętu, który został nieprawnie dopuszczony do użytkowania. Dalej ludzie płacą mandaty, a robią to dla świętego spokoju – puentuje nasz rozmówca.

Co ciekawe, w kwietniu bieżącego roku pan Robert został ponownie zatrzymany do kontroli na ul. Lubelskiej. Ponownie miernik prędkości, tym razem ręczny, wskazał 84 km/h. I tym razem mieszkaniec gminy Garwolin mandatu nie przyjął. Sprawę rozstrzygnie sąd.

Co na to Komenda Powiatowa Policji w Garwolinie? Rzecznika prasowego jednostki asp. szt. Leszka Wielgosza poprosiliśmy o komentarz w sprawie pana Roberta. Chcieliśmy także wiedzieć, czy po marcowej kolizji alfy romeo i jej powrocie do służby, nadal zainstalowane są w radiowozie urządzenia Iskar i PolCam. Odpowiedzi, mimo dwóch tygodni oczekiwania, nie otrzymaliśmy. Sprawę przekazano do radomskiej komendy wojewódzkiej. Jak tylko otrzymamy odpowiedź, opublikujemy ją.

Komentarze (0)

Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Pomoc | Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.