"Usłyszałam ogromny huk i wybiegłam". Auto zawisło na ogrodzeniu
Kierująca wjechała w ogrodzenie jednej z posesji w Łasku (Łódzkie). Najprawdopodobniej powodem była zbyt szybka jazda. Zdjęcia otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Do zdarzenia doszło na ulicy Spacerowej. - Usłyszałam ogromny huk i wybiegłam. Byłam zaskoczona, że metalowe ogrodzenie zostało tak zniszczone - przyznaje autorka zdjęć. Jak dodaje, "na szczęście nikt ulicą nie spacerował, na podwórku również nikogo nie było". - Ale zazwyczaj spaceruje tą drogą dużo ludzi - tłumaczy.
Krzysztof Ochocki z Komendy Powiatowej Policji w Łasku tłumaczy, że prawdopodobnie kobieta jechała za szybko. - Zgłoszenie otrzymaliśmy o 7:45. Nie ma osób rannych, kobieta jechała sama, była trzeźwa - dodaje.
Według mieszkanki Łaska, z którą rozmawialiśmy, przekraczanie prędkości na tej ulicy zdarza się bardzo często. - Będziemy wnioskować do starostwa i burmistrza miasta o wybudowanie spowalniaczy. Może to zdarzenie ich przekona, że naprawdę są one potrzebne - mówi.
Autor: ek//ank
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
21-letnia kobieta, która w sobotę w szkole przy ul. Mińskiej w Warszawie zaatakowała nożem trzy osoby, usłyszała w niedzielę zarzuty - poinformowała na X praska komenda policji. Została tymczasowo aresztowana.
Zarzuty i areszt dla 21-latki po ataku nożem w szkole policealnej w Warszawie
- Źródło:
- PAP, Kontakt24, tvnwarszawa.pl, TVN24
W Katalonii deszcz nie przestaje padać. We wtorek region nawiedziły kolejne ulewy, które więziły kierowców w samochodach i powodowały przerwy w dostawach prądu. Na Kontakt24 otrzymaliśmy relację Polaka przebywającego w Katalonii na wakacjach.
Katalonia. "Ulice są zalane na pół metra". Relacja Polaka z Hiszpanii
Zorza polarna pojawiła się w niedzielę wieczorem nad Polską. Jej zdjęcia otrzymaliśmy na Kontakt24. Obserwacja zjawiska była wyzwaniem, ponieważ okno na zaobserwowanie "Świateł Północy" było wąskie, a pogoda - dość kapryśna.
Zorza polarna nad Polską. Jej uchwycenie było wyzwaniem
Urząd dzielnicy Rembertów wstrzymał transport do szkół dla dzieci z niepełnosprawnościami i orzeczeniami o kształceniu specjalnym. Oburzeni rodzice zarzucają urzędnikom rażące niedopełnienie obowiązków i brak przedstawienia jakiejkolwiek alternatywy. Z kolei przedstawiciele urzędu bronią się, twierdząc, że w tej sytuacji zrobili wszystko, co było w ich mocy.
Dzieci z niepełnosprawnościami pozostały bez transportu do szkół. "Jesteśmy w rozpaczy"
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
- Nie wierzyłam, ale sprawdziłam nową listę i rozpłakałam się - mówi tvn24.pl pani Magdalena. Lek, który od siedmiu lat hamuje u niej złośliwego raka piersi, 1 października traci refundację. Dzięki niemu pacjentki z zaawansowanym nowotworem mogły pracować, wychowywać dzieci i "normalnie" żyć. Dlaczego muszą zmieniać terapię, która działa?
