Niecodzienne sytuacje, niebezpieczne zdarzenia, pogodowe armagedony, urzędnicze zaniedbania, skandale czy oszustwa. O wielu z nich dowiedzieliśmy się dzięki wam - Reporterom24. W minionym roku informowaliście nas o sprawach, które być może nie ujrzałyby światła dziennego, gdyby nie wasze zdjęcia, wiadomość czy telefon. Na koniec roku przypominamy niektóre z nich i zawsze czekamy na wasze zgłoszenia na Kontakt24.
Reporterzy24, czyli wy, to uszy i oczy naszej redakcji. To dzięki sygnałom od was jako pierwsi informujemy naszych widzów i czytelników o najważniejszych wydarzeniach w Polsce i na świecie.
Nie odwracacie się od krzywdy
Jedną z historii, która bardzo was poruszyła, była sprawa pana Piotra z Dębna. Mężczyzna od lat chorował na niewydolność płuc, a przez ostatnie półtora roku przed przeszczepem nie opuszczał łóżka. Koszty leczenia i utrzymywania sprzętu medycznego przekraczały możliwości finansowe jego rodziny, a kolejne pożyczki pogłębiały długi. Po publikacji materiału widzowie "Faktów" TVN ruszyli z pomocą. W krótkim czasie udało się uzbierać środki na leczenie, a w marcu pan Piotr przeszedł przeszczep płuc. Dziś samodzielnie oddycha i wraca do sprawności.
To po sygnale na Kontakt24 redakcja "Superwizjera" opowiedziała historię pani Emilii. Informacje przekazane naszej redakcji doprowadziły do ujawnienia okoliczności przejęcia mieszkania starszej, schorowanej kobiety przez rektora katolickiego uniwersytetu. Dziennikarze ustalili, że mimo poważnych wątpliwości co do stanu zdrowia pani Emilii podpisywane były kolejne umowy notarialne, a jej rodzina została odcięta od kontaktu. Ta historia rzuciła nowe światło na mechanizmy wykorzystywania osób starszych i instytucje, które powinny je chronić.
Na Kontakt24 trafiły zdjęcia i nagrania wykonane na obozach zapaśniczych, na których widać związanych i rozebranych chłopców. Materiały pochodziły z lat 2022-2023, a ich ujawnienie stało się możliwe dzięki waszemu zgłoszeniu. Publikacja doprowadziła do wszczęcia śledztwa w sprawie znęcania się nad osobami małoletnimi oraz rozpowszechniania wizerunku dzieci.
Kilka miesięcy później Reporterzy24 poinformowali nas o zatrzymaniu opiekuna letniego obozu w powiecie żywieckim. Doniesienia dotyczyły podejrzenia niewłaściwego zachowania wobec osoby nieletniej. Policja zatrzymała mężczyznę, a sprawa trafiła do prokuratury.
Do redakcji trafiały również sygnały dotyczące funkcjonowania systemu ochrony zdrowia. Jednym z najbardziej wstrząsających była śmierć 91-letniej kobiety, która przez ponad dwie godziny czekała w karetce przed warszawskim szpitalem. Seniorka z podejrzeniem obustronnego zapalenia płuc nie została przyjęta do dwóch placówek. W trakcie oczekiwania na pomoc doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Sprawą zajęło się Biuro Rzecznika Praw Pacjenta.
O problemach seniorów pisaliśmy także w kontekście opieki długoterminowej. Widzowie poinformowali nas o nielegalnym domu pomocy społecznej w Łazach w powiecie węgrowskim. Sprawa wyszła na jaw, gdy syn jednej z pensjonariuszek zastał matkę nieprzytomną i z obrażeniami głowy. Ustalono, że kobiecie podawano leki psychotropowe bez konsultacji z lekarzem, a placówka działała bez wymaganych zezwoleń. Po publikacji materiału prokuratura postawiła zarzuty osobom prowadzącym ośrodek, a sąd zdecydował o tymczasowym areszcie.
Poinformowaliście nas też o zatrzymaniu dwóch strażaków podejrzanych o zgwałcenie kobiety w Białymstoku. Prokuratura postawiła mężczyznom zarzuty oraz zastosowała wobec nich środki zapobiegawcze. Straż pożarna zadecydowała o zawieszeniu funkcjonariuszy w pełnieniu obowiązków.
Na Kontakt24 docierały również sygnały dotyczące oszustw, które dotykały osoby w trudnej sytuacji życiowej. Między innymi historia mężczyzny, który wynajął swój dom, by zdobyć środki na leczenie i codzienne życie. Został jednak z długami i zniszczoną nieruchomością, a najemcy zniknęli. O sprawie informowała "Uwaga" TVN.
Opowiedzieliście nam również historię kotki Pepsi, która wróciła do domu z osiemnastoma ranami postrzałowymi. Dzięki nagłośnieniu sprawy służby oraz organizacje zajmujące się ochroną zwierząt podjęły odpowiednie działania.
Polityczne decyzje i ich wpływ na nasze życie
Dziennikarze TVN24, reagując na wasze sygnały, śledzili działania instytucji państwowych i analizowali skutki decyzji politycznych. Jednym z tematów, który wzbudził duże zainteresowanie, była afera willa plus. Budynek, który miał trafić do beneficjentów programu Przemysława Czarnka, został wystawiony na sprzedaż za cenę wielokrotnie wyższą od szacowanej. To dzięki sygnałowi od was dowiedzieliśmy się o tej sprawie.
Również dzięki wam dowiedzieliśmy się o zawieszeniu finansowania procedur in vitro. Pacjentki, które zgłaszały trudności w dostępie do leczenia oraz lekarze, którzy starali się zapewnić kontynuację procedur, sygnalizowali realne problemy: opóźnienia w refundacjach, rosnące koszty i niemożność planowania rodziny. Dzięki wam mogliśmy pokazać nie tylko dane i komentarze ekspertów, ale przede wszystkim historie par, które odczuwały skutki tej decyzji.
Zgłoszenia widzów pokazały nam problem z opóźnieniami w wypłacie dofinansowania na opiekę nad dziećmi w żłobkach i przedszkolach w ramach programu "Aktywny rodzic". Relacjonowaliście nam, jak brak terminowości w realizacji świadczeń może zaburzać rodzinom organizację życia codziennego. Problemy wpływały na planowanie pracy zawodowej oraz uniemożliwiały zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom. Nagłośnienie sprawy przyspieszyło wprowadzenie niezbędnych korekt w systemie.
Studenci w Krakowie i Warszawie dowiedzieli się w dniu inauguracji roku akademickiego, że kierunki, na które się zapisali, nie zostaną uruchomione. Wśród nich znalazła się urbanistyka w języku angielskim na Politechnice Warszawskiej. Relacje wysłane naszej redakcji pokazały chaos organizacyjny, brak koordynacji w instytucjach edukacyjnych i konsekwencje dla młodych ludzi, takie jak zmiany planów studiów, konieczność poszukiwania alternatywnej ścieżki edukacyjnej, a w niektórych przypadkach także ryzyko opóźnienia w rozpoczęciu kariery zawodowej.
To dzięki waszej czujności dowiedzieliśmy się o przekazaniu ikony Matki Bożej przez ministra spraw zagranicznych Ukrainy sekretarzowi stanu USA. Okazało się, że autorem tego wyjątkowego dzieła, wykonanego na skrzyni po amunicji, jest opolski artysta Hubert Kampa.
Niecodzienne sytuacje na waszych zdjęciach
W lutym na polskim niebie widoczne były fragmenty rakiety Falcon 9 firmy SpaceX, które spalały się nad różnymi regionami kraju w czasie wchodzenia obiektu w atmosferę. Otrzymaliśmy od was zdjęcia i nagrania.
Ustalono, że rakieta, wystrzelona na początku miesiąca w Kalifornii, wyniosła na orbitę satelity Starlink, a jej drugi stopień miał zostać sprowadzony do atmosfery w sposób kontrolowany. W praktyce doszło jednak do niekontrolowanej deorbitacji. Mieszkańcy wielu miejsc w Polsce obserwowali zjawisko przypominające deszcz meteorów - były to płonące szczątki rakiety widoczne na porannym niebie. Dzięki waszym relacjom mogliśmy oglądać fragmenty obiektu, spalające się w atmosferze.
W lipcu obserwowaliśmy przelot Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Na niebie można było dostrzec również kapsułę Dragon, którą na Ziemię wracał polski astronauta Sławosz Uznański-Wiśniewski. Na Kontakt24 napływały zdjęcia i nagrania z różnych części kraju, wykonane 14 lipca przed godziną 23, kiedy obiekty były widoczne na niebie gołym okiem.
Nadesłane zgłoszenia pokazywały przebieg przelotu. ISS była wyraźnie jaśniejsza od innych obiektów na niebie, a w jej pobliżu wyróżniał się statek kosmiczny SpaceX.
We wrześniu mieszkańcy Lubelszczyzny byli świadkami niecodziennego zdarzenia. W powiecie zamojskim został zestrzelony dron. Nagranie zarejestrowane przez domowy monitoring jednej z mieszkanek pozwoliło dokładnie odtworzyć moment incydentu. W pobliskich Cześnikach odnaleziono szczątki zestrzelonej maszyny.
Był to jeden z wielu przypadków naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej w związku z wojną w Ukrainie.
Jednym z najbardziej dramatycznych zdarzeń w Polsce w 2025 roku była katastrofa samolotu F-16 w Radomiu, do której doszło w czasie ćwiczeń przed AirShow. Myśliwiec rozbił się w trakcie wykonywania manewrów, a pilot zginął na miejscu. Nagranie z ostatnich sekund lotu, zarejestrowane przez świadka, otrzymaliśmy na Kontakt24. Eksperci wskazywali na bardzo dużą prędkość, przeciążenia oraz moment wyprowadzania maszyny z figury pionowej jako elementy, które mogły przyczynić się do tragedii.
W Dubaju indyjski myśliwiec Tejas rozbił się w trakcie pokazów lotniczych. Samolot był w powietrzu zaledwie kilka minut, gdy doszło do katastrofy. Pilot zginął. Na miejscu wypadku był Reporter24, który relacjonował dramatyczne chwile, a także wysłał nam nagranie.
Do niebezpiecznego wypadku doszło również w Nowym Jorku, kiedy meksykański żaglowiec szkoleniowy uderzył w Most Brookliński. Maszt statku złamał się i spadł na pokład, na którym przebywała załoga. Na miejscu był pan Bartosz, od którego otrzymaliśmy nagranie i relację.
Byliście na miejscu, kiedy doszło do strzelaniny w pobliżu Białego Domu.
Nagranie z miejsca zdarzenia i relację otrzymaliśmy od Reportera24.
Relacje docierały do nas także z najodleglejszych zakątków świata. Tak było w przypadku silnego trzęsienia ziemi, które nawiedziło Birmę, a było odczuwalne również w Tajlandii. Skontaktowali się z nami Polacy, którzy na miejscu doświadczyli wstrząsów i przekazali naszej redakcji szczegółowe relacje.
Opisywali nagłą ewakuację z centrów handlowych i wieżowców, kołyszące się budynki oraz wodę wylewającą się z basenów na dachach wysokich budynków.
Reporterzy24 informowali nas o poważnych problemach z dostawami energii elektrycznej w Hiszpanii i Portugalii. Opowiadali nam, jak nagłe wyłączenie prądu wpłynęło na funkcjonowanie wielu miast. Zgłoszenia dotyczyły zatrzymanego transportu, niedziałającej sygnalizacji świetlnej, zamkniętych sklepów i braku łączności.
Kiedy do Polski zawitała zima, mieszkańcy południowych regionów kraju informowali o silnych zamieciach i zawiejach śnieżnych. Najtrudniejsza sytuacja panowała w Małopolsce, na Podkarpaciu i Śląsku, gdzie intensywne opady śniegu połączone z silnym wiatrem prowadziły do powstawania zasp i ograniczenia widoczności.
Niebezpiecznie na drogach
Reporterzy24 są wszędzie. Dzięki wam otrzymujemy materiały z dróg w całej Polsce. Jesteście czujni, jeśli chodzi o łamanie przepisów drogowych i niebezpiecznie zachowania uczestników ruchu.
Widzowie informowali nas o sytuacjach zarówno na miejskich arteriach, jak i drogach ekspresowych oraz autostradach. Nagrania pokazywały między innymi samochody poruszające się pod prąd lewym pasem Trasy Siekierkowskiej w Warszawie, nieświadomego zagrożenia seniora jadącego pod prąd drogą ekspresową S5 czy kierowców zawracających i wykorzystujących korytarz życia na autostradzie A4, by uciec z korka.
Każda sytuacja stanowiła duże zagrożenie i wymagała szybkiej reakcji innych uczestników ruchu oraz służb.
Osobnym problemem, na który zwracali uwagę Reporterzy24, było coraz bardziej ryzykowne korzystanie z hulajnóg elektrycznych. Zgłoszenia dotyczyły jazdy bez trzymanki, poruszania się po ruchliwych drogach w terenie zabudowanym czy ignorowania podstawowych zasad bezpieczeństwa. W Łuczycach w Małopolsce zarejestrowano przejazd hulajnogą drogą powiatową w terenie zabudowanym bez trzymania kierownicy.
Podobnie niebezpieczne zachowanie odnotowano w Krakowie na ulicy Kobierzyńskiej. W godzinach popołudniowego szczytu mężczyzna jadący hulajnogą elektryczną poruszał się jezdnią z dużą prędkością, wyprzedzając samochody i przeciskając się pomiędzy pojazdami jadącymi w przeciwnych kierunkach.
Dzięki sygnałom od widzów ostrzegamy i informujemy
Za nami rok pełen trudnych i niebezpiecznych wydarzeń - od katastrof lotniczych, przez strzelaniny, przeloty dronów, wypadki na drogach, po ekstremalne zjawiska pogodowe. To dzięki wam - Reporterom24 - mogliśmy pokazać te wydarzenia z bliska. Dziękujemy, że byliście z nami przez cały rok i informowaliście o wydarzeniach w Polsce i na świecie. Te wszystkie historie nie ujrzałyby światła dziennego, gdyby nie wy!
Źródło: Kontakt24
Źródło zdjęcia głównego: Kontakt24