Czołowe zderzenie pod Bielskiem-Białą. Pięć kobiet znalazło się w szpitalu
Zbyt duża prędkość, z jaką jechała kierująca volkswagenem golfem, była przyczyną wypadku, do jakiego doszło w piątek po godzinie 22.00. W miejscowości Czaniec (woj. śląskie) samochód zjechał na przeciwległy pas i zderzył się czołowo z nadjeżdżającym fiatem. Pięć kobiet, w tym dwie kierujące, przewieziono do szpitala. Wiadomość o wypadku redakcja Kontaktu 24 otrzymała od internauty. Zdjęcie nadesłał @bart.
Jak poinformowała Elwira Jurasz z Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej, do zdarzenia doszło w miejscowości Czaniec na ul. Gruszowej, w pobliżu skrzyżowania z ul. Wojtyły.
"40-letnia kobieta na skutek niedostosowania prędkości zjechała na przeciwległy pas. Zderzyła się czołowo z prawidłowo jadącym fiatem seicento, kierowanym przez 23-letnią kobietę. Obie kierujące i trzy pasażerki golfa w wieku 36, 49 i 48 lat zostały przewiezione do szpitala" - poinformowała rzeczniczka.
Jak dodała policjantka, obrażenia, jakich doznały kobiety nie zagrażają ich życiu. Jedna z pań opuściła już szpital.
Autor: ak
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wilczęta wędrują już po lasach. Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagranie, na którym widać młode drapieżniki przechadzające się w towarzystwie matki. Autor nagrania przyznał, że nie spodziewał się zaobserwować wilków w tym miejscu.
Wilczęta na spacerze z mamą. "Nieoczekiwanie wkroczyły w sam kadr"
Do niebezpiecznej sytuacji doszło przy wyjeździe z tunelu pod ulicą Patriotów Wawrze. Jedno z aut jechało pod prąd. - Nawet nie chce myśleć, co by było, gdybyśmy byli na tym samym pasie i jechali trochę szybciej. No czołówka - opowiedział pan Paweł, który mijał ten samochód.
Wyjeżdżał z tunelu. Nagle zauważył samochód jadący pod prąd
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Nie wiedziałem, co to mogło być. Ludzie zaczęli biec w tym kierunku - relacjonował pan Daniel, który był świadkiem poniedziałkowej eksplozji w Monako. Na Kontakt24 przesłał nagrania z miejsca zdarzenia. Wciąż trwają poszukiwania osoby odpowiedzialnej za wybuch. Rannych zostało troje ludzi.
