Najlepsze jest to, że spora część tego szpitalnego "jedzenia" nie posiada żadnych wartości odżywczych. Zawsze jako dziecko myślałam, że szpitalne jedzenie jest kolorowe, pełne warzyw, mega zdrowe, bo tam są ludzie chorzy i słabi, którzy potrzebują witamin i siły do walki z chorobą. No ale się myliłam.