MATERIAŁ INTERNAUTY
Aktualizacja:

Kalkuta - zwyczajne miasto, niezwykłych ludzi

Kalkuta jest drugim największym miastem Indii i jednocześnie dziewiątym, najludniejszym miastem świata. Została założona przez Brytyjczyków pod koniec XVII wieku. Jak to w wielkich miastach bywa, można tu wyraźnie zaobserwować kontrasty społeczne, wielkie bogactwo i przerażającą biedę. Najbardziej turystyczną ulicą w Kalkucie jest Sudder Street, zjeżdżają się do niej podróżni z całego świata. Na tej krótkiej ulicy można kupić wszystko, od szczoteczki do zębów i rolki papieru toaletowego po złoto. Dzięki swoim mieszkańcom ulica Sudder Street ma w sobie to „ coś”. Coś co można nazwać przekrojem całej Kalkuty. Bo właśnie tutaj przenika się bogactwo z biedą. Ekskluzywne restauracje kontrastują z uliczną biedą w której serwuje się herbatę za 10 groszy (2 Rs). Odgłosom dzwonów z kościoła katolickiego odpowiadają jednostajne modły z pobliskiego meczetu. Nowoczesne samochody mijają wielkie riksze ciągnięte przez bosych, spoconych mężczyzn. A wszystko to w rytm odprężającej muzyki przeplatanej z serdecznymi spojrzeniami mieszkańców. Na głowach nosi się wszystko, co nie mieści się w rękach. Można zobaczyć ogromne taboły z praniem, wiązki chrustu, trzciny cukrowej, koszy i najróżniejszych paczek. O poranku ulice i brzegi rzeki przypominają łazienkę, z której korzystają biedacy mieszkający w slumsach. Na ulicy ludzie myją się, piorą, handlują, gotują, śpią, rodzą się i umierają. Kalkuta jest jedynym miastem w Indiach, gdzie ciągle legalnie funkcjonują riksze ciągnięte na piechotę przez zwykle bosonogich riksiarzy, którzy przy swoich rikszach spędzają cały dzień, w nich śpią, a i często przy nich umierają. Na ulicach Kalkuty panuje istne wariactwo. Wszystkie możliwe pojazdy: autobusy, samochody, motory, skutery, ryksze i rowery poruszają się według tylko sobie znanych zasad, klaksony trąbią nieustannie. Z ruchu drogowego wykluczono już krowy, które tłumnie wałęsają się np. w Delhi. Ciekawym miejscem w Kalkucie jest Flower Market, to ogromny bazar, gdzie codziennie sprzedaje się setki jeśli nie tysiące kilogramów świeżych kwiatów, które potem trafiają do świątyń. Indie są krajem biednym, ale ludzie mają tu mniej potrzeb i pragnień. Dlatego też jest to kraj dużo bardzie „zadowolony” od innych. Kalkuta jest dla ludzi, którzy potrafią znieść zgiełk i harmider, jaki generuje ta prawie 16-sto milionowa aglomeracja. Kalkuta to też intelektualne centrum z masą ciekawych propozycji teatralnych, kinowych, z wernisażami, koncertami, spotkaniami z artystami etc. Na Kalkutę warto spojrzeć wielowymiarowo – nie tylko jak na miejsce charytatywnej działalności Matki Teresy.

Komentarze (1)

Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Krzysztof Podgórzak
Krzysztof Podgórzak

Świetna fotorelacja , zdjęcia bardzo życiowe

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      • Udostępnij komentarz w:
      • Kopiuj
      Pomoc | Zasady forum
      Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.