MATERIAŁ INTERNAUTY
Aktualizacja:

Jan Szturc odkrywa swoją tablicę w Alei Gwiazd Sportu w Wiśle

W dniu wczorajszym w Wiśle, na placu Hoffa, odbyła się uroczystość odsłonięcia pamiątkowej tablicy Jana Szturca na Wiślańskiej Alei Gwiazd Sportu.Aleja Gwiazd Sportu miała swój początek 26 września, wraz z oddaniem do użytku skoczni w Wiśle Malince. Na pierwszej historycznej tablicy widnieje sentencja: „Aleja Gwiazd Sportu poświęcona wybitnym osobistościom świata sportu, których życiowe szlaki splotły się z Wisłą”.Tegoż pamiętnego dnia swoją tablicę odsłonił najwybitniejszy mieszkaniec Wisły, Adam Małysz. Po jakimś czasie wmurowano tablice Janusza Rokickiego – wicemistrza paraolimpiady w pchnięciu kulą oraz Apoloniusz Tajnera – trenera Adama Małysza, z którym sportowiec odniósł swoje największe sukcesy, a obecnie prezesa Polskiego Związku Narciarskiego.W słoneczne niedzielne południe przyszła kolej na Jana Szturca, trenera i prywatnie wujka Adama Małysza. Warto przypomnieć, że Jan Szturc jest wybitnym szkoleniowcem młodzieży i w polskim świecie skoków narciarskich uważany jest niemal za guru trenerskiego. Jan Szturc wychował pokolenia skoczków narciarskich, a jego podopieczni osiągali i osiągają duże sukcesy na arenach krajowych, jak i międzynarodowych. Nawet sam Adam Małysz w momentach słabszej dyspozycji zgłaszał się do swojego wuja i prosił o pomoc.Na placu Hoffa, w centralnym punkcie Wisły, zebrali się kibice oraz osoby zaproszone – związane ze skokami narciarskimi. Wśród gości nie zabrakło prezesa PZN Apoloniusza Tajnera, jego zastępcy Andrzeja Wąsowicza, trenera kadry „A” Łukasza Kruczka, przedstawicieli władz miasta i wielu innych gości. Impreza rozpoczęła się występem zespołów tanecznych breakdance, po czym została przedstawiona szczegółowo sylwetka trenera Szturca. Następnie swój głos zabrał burmistrz Wisły Jan Poloczek, by oddać po chwili mikrofon samemu Janowi Szturcowi.Trener dziękował mieszkańcom Wisły, organizatorom uroczystości, a także wszystkim osobom, z którymi miał przyjemność pracować.Niestety na imprezie nie pojawił się Adam Małysz, którego wuj wypatrywał ze sceny: „Nie wiem, czy jest Adam tutaj dzisiaj między nami, nie widzę go, ale szczególne podziękowania dla Adama Małysza, jego małżonki, za te wspaniałe osiągnięcia, sukcesy, dla klubu, dla Wisły, dla Beskidów, dla Śląska i dla Polski. To on tak wspaniale promował nasz klub, nasze miasto i przy okazji moją osobę” – dziękował trener.Szkoleniowiec podziękował również prezesowi PZN: „Dziękuję Apoloniuszowi Tajnerowi, z którym wiele lat współpracowałem, kiedy był trenerem kadry, odnosił sukcesy z Adamem Małyszem. Dziękuję Polo tobie za te lata, kiedy razem pracowaliśmy” - dodał Szturc.Nie zapomniał także o Łukaszu Kruczku: „Dziękuję za tę współpracę, jaka do tej pory trwa” - podkreślił starszy kolega Łukasza.Podziękowaniom nie było końca, a nad tym, by pan Jan nie zapomniał o wszystkich, czuwała dzielnie jego żona, podpowiadając mu osoby.Głównym punktem ceremonii był przemarsz trenera Wisły Ustronianki długim czerwonym dywanem, wprost do swojej tablicy. Jan Szturc odsłonił ją uroczyście w akompaniamencie zespołu góralskiego. Po serii pamiątkowych zdjęć i filmów, goście udali się na drobny poczęstunek do Domu Zdrojowego. Tam posilili się i wznieśli toast lampką szampana.W dalszej części uroczystość przeniosła się do amfiteatru imienia Stanisława Hadyny.