MATERIAŁ INTERNAUTY

Inwigilacja pretekstem bezpieczeństwa obywateli Polski - ciąg dalszy

Artykuł wyjaśniający o ustawie antyterrorystycznej i napiszę jak to odbieram.

O bezpieczeństwie już wspomniałem w jednym z moich artykułów, które można znaleźć na łamach portalu Kontakt 24.

Rząd chce zadbać o bezpieczeństwo Polski z powodu ataków, jakie były we Francji i Belgii. Dlatego postanowili założyć projekt ustawy antyterrorystycznej a w skład takiej ustawy są:

1. Łatwiejszy dostęp do bazy danych,

2. Kontrola operacyjna cudzoziemców,

3. Przeszukania i zatrzymania przez całą dobę,

4. Telefony pre-paid na dokument,

5. Zatrzymanie nawet na 14 dni,

6. Natychmiastowe wydalenie cudzoziemców,

7. Zawieszenie imprez masowych,

8. Możliwość zamknięcia granic,

Punkty 1, 2, 3, 5, 6 i 8 można jeszcze zrozumieć, jednak jest "ALE". Zacznijmy od końca.

Możliwość zamknięcia granic.

W tej ustawie jest napisane, aby czasowo zamknąć granice, jeżeli grozi atak terrorystyczny. Wg.mnie nie jest to przedstawione dokładnie i szczegółowo, ponieważ  gdy nam grozi atak terrorystyczny, to nie pomoże nam zamknięcie granic, ale z drugiej strony zablokuje ruch na granicach i to odczują firmy transportowe, które eksportują towar za granicę.  Napisałem, że zamknięcie granic nie pomoże, nic nie napisano o ataku z góry! A przecież wróg może zaatakować z góry, możliwe? Możliwe, ale jak na razie, Polsce nic nie grozi, jedynie konflikt z UE, a Rząd jest na dobrej drodze do konfliktu.

Zawieszenie imprez masowych

Jest więcej napisane niż o punkcie 8, ale należy tu stanąć i dobrze zastanowić się, czy każda impreza będzie zagrożona? Czy zwykłe koncerty są zagrożone? Jeżeli chodzi o atak terrorystyczny, to wg.mnie nie, ale o zwykłą bójkę jaka jest na meczach piłkarskich, to tak i tu nie sprecyzowali. Wrzucili wszystko do jednego wora!

Natomiast wszelkie zgromadzenia polityczne, zgromadzenia NATO, wizyty Papieża, są lub mogą być celem ataku, tylko patrząc na Polskę, nie było ataków jakie były we Francji i Belgii. Może były podobne, ale nie na taką skalę i na pewno nie przez terrorystów!

Dalej....

Telefony pre-paid na dokument

Kogo stać na abonament, to wybiera taką opcję, natomiast kogo nie stać, to wybiera telefon na kartę. O co mi chodzi? A oto, że nie każdy kupujący musi stanowić zagrożenie. I tu też mam uwagę do tego punktu. Rząd postanowił zlikwidować anonimowe telefony, czyli każdy musi okazać dokument.

Jeżeli przeczytamy ten punkt, to tak właściwie chodzi  o formalność i zarejestrowanie telefonu, ale gdzie tu bezpieczeństwo? Czy osoba mająca 60 -lat musi być terrorystą? To już przesada. Nawet gdy zakupimy za okazaniem dokumentu kartę pre-paid, to i tak możemy być w niebezpieczeństwie, chodzi o kradzieże telefonów i tu zaczyna się zabawa. Redakcja wie o co mi chodzi? Kradzieże są, ale to nie jest  zabezpieczeniem przed anonimowymi telefonami, ponieważ  teraz niewinny człowiek, może mieć problemy.  Przykład. Osoba starsza zakupiła kartę i okazała dokument. Następnego dnia, padła ofiarą kradzieży telefonu i teraz pytanie, kto jest winny, gdy wykona telefon, aby zaszkodzić? Przesadziłem? Nie sądzę, a to jest możliwe!

Czy Rząd wziął to pod uwagę? Nie. Jeżeli wziął, to proszę o szczegóły.