MATERIAŁ INTERNAUTY
Aktualizacja:

Gambia - ojczyzna Kunta Kinte, najmniejsze państwo Afryki

Gambia, to najmniejsze pod względem powierzchni państwo Afryki, zajmujące wąski, 50 kilometrowej szerokości skrawek lądu wzdłuż dolnego biegu rzeki Gambii. Do Gambii przedostaliśmy się promem z Senegalu. Promem podróżują wszyscy ze wszystkimi: Gambijczycy, Senegalczycy, turyści, żołnierze, samochody, kozy, owce, kury, worki z mąką i ryżem , a także złodzieje. Rzekę też można przepłynąć łódką. Ale żeby wejść na łódkę trzeba do niej dotrzeć po wodzie samemu lub skorzystać z silnych ramion miejscowych chłopaków. Limit pasażerów na łódce jest 3-4 krotnie przekroczony. Kobiety w Gambii są traktowane bardzo tradycyjnie, niestety większość z nich to analfabetki. Wynika to z przekonania o braku konieczności edukacji kobiet poza szkołą podstawową albo i bez. Celem kobiet ma być rodzina a nie nauka. W Gambii panuje wielożeństwo, co oznacza, że jeden mężczyzna może mieć 4 żony (i często ma!). W małym miasteczku Bakau, znajduje się Kachikally crocodile pool. W parku znajduje się jeziorko z około 80 krokodylami. Można tam kupić zęby krokodyle, które ponoć zostały zebrane po ich wypadnięciu. Krokodyle wentylują ciało pozostawiając otwarte paszcze przez wiele godzin. Dużą atrakcją jest odwiedzenie wioski Tanji. Wioskę czuć z daleka. W gorącym powietrzu unosi się smród zdechłych ryb i wodorostów, najgorzej jest wśród kontenerów, chatek i małych stoisk z rybami ( lodówki nie działają, służą jako skrzynki do przechowywania ryb). W wiosce Tanji życie wydaje się nie mieć końca. W nocy rybacy wypływają na połów, wracają o zachodzie słońca. Wtedy żony rybaków wyjmują z sieci morskie zdobycze. O zmroku ryby i owoce morza są gotowe do rozwiezienia po całym kraju. Nie ma historii Gambii bez historii niewolnictwa. Ten maleńki kraj z którego wywieziono setki tysięcy niewolników, stał się symboliczną ojczyzną około 12 mln ludzi sprzedanych do niewoli. Pod koniec lat 60 afroamerykański pisarz Alex Haley ustalił, że jego przodkiem był wywodzący się z wioski Jufureh Kunta Kinte ze szczepu Mandinka. Opisał prawdziwą historię swego rodu w książce "Korzenie". W lutym od lat odbywa się w tej wiosce festiwal "Korzeni".

Komentarze (2)

Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Krzysztof Podgórzak
Krzysztof Podgórzak

Bardzo ciekawy materiał , dosłownie na pierwszą strone dobrej gazety . Super

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      • Udostępnij komentarz w:
      • Kopiuj
      Iza 63
      Iza 63

      Chyba nieciekawy, bo ani słowa dzisiaj nie było w telewizji z mojego tekstu. Mój materiał leciał zaraz po pańskiej rafie :)

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          • Udostępnij komentarz w:
          • Kopiuj
          Pomoc | Zasady forum
          Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.