MATERIAŁ INTERNAUTY
Aktualizacja:

Dwa oblicza września w Hornsundzie

Materiał wykorzystany w serwisie Tvn Meteo
Materiał wykorzystany w serwisie Tvn Meteo

Wykorzystany w Tvn Meteo

Wrzesień 2012 roku w Hornsundzie jeszcze raz udowodnił, jak bardzo zmienna i kapryśna może być aura na Spitsbergenie. Pierwsza połowa miesiąca mimo że ciepła, z wartościami temperatury iście letnimi, to jednak nie sprzyjała badaniom terenowym, zarówno lądowym, jak i wodnym. To ze względu na silny wiatr - zanotowano bowiem aż 13 bardzo wietrznych dni. Maksymalny poryw wystąpił 13 września i wyniósł 38 m/s, natomiast średnia całego miesiąca to 5,4 m/s. Jest to wartość wyższa od średniej wieloletniej o prawie 1 m/s. Kolejnym czynnikiem, burzącym plany polarników w Hornsundzie w pierwszej połowie września, były opady, często bardzo obfite. Suma opadów z tego miesiąca wyniosła 110,2 mm, co jest wartością zdecydowanie wyższą od średniej sumy z wielolecia 1978-2011 (68,2 mm). Należy jednak zwrócić uwagę, że ponad połowa opadów wrześniowych przypada na 2 września, kiedy to zanotowano najwyższą w historii tego miesiąca dobową sumę opadu – 59,8 mm. W pierwszych dwóch dekadach miesiąca dominowały opady deszczu oraz mżawki, natomiast później śniegu, co przy ujemnej temperaturze sprawiło, że powstały warunki do utrzymania się pierwszej po sezonie letnim trwałej pokrywy śnieżnej. Średnia temperatura miesiąca (2,9°C) jest wyższa od średniej za okres 1978-2011 o 1,4°C. Pogoda wyżowa i towarzyszące jej przymrozki rozpoczęły się w Hornsundzie dopiero po 20 września. Temperatura maksymalna tego miesiąca osiągnęła 8,7°C, natomiast minimalna -6,2°C. 26 września przy gruncie zmierzono temperaturę -14,7°C. To właśnie mróz w trzeciej dekadzie miesiąca i pokrywa śnieżna sprawiły, że można było ujrzeć pierwsze symptomy zimy w Hornsundzie. Niewielkie zachmurzenie w tym okresie pozwoliło dostrzec „świetlne spektakle” na niebie, które zaserwowały nam pierwsze zorze polarne na XXXV Wyprawie Polarnej PAN. We wrześniu 2012 zanotowano 4 przypadki wystąpienia tego zjawiska. /Maciej Benedyk/