Zamknięty

Pisze o tym:

63 reporterów

Dodano:

63 materiały

"Czas na nawiązanie stosunków dyplomatycznych z Szuflandią". Internauci o wpadce ministra Waszczykowskiego

Witold Waszczykowski pochwalił się w rozmowie z dziennikarzami spotkaniem z przedstawicielami dyplomatycznymi San Escobar. Problem w tym, że takie państwo nie istnieje. MSZ tłumaczy wpadkę przejęzyczeniem, ale internauci wyjaśniają o jakie miejsce mogło chodzić ministrowi.

Waszczykowski: rozmawialiśmy z San Escobar

Waszczykowski: rozmawialiśmy z San Escobar Źródło: tvn24

 

Słowa o tym, że polscy dyplomaci spotkali się m.in. z przedstawicielami San Escobar, padły podczas spotkania z dziennikarzami w Nowym Jorku.

Minister Waszczykowski powiedział, że Polska "przed dwoma miesiącami" miała okazję nawiązać relacje z niektórymi krajami karaibskimi uczestnicząc na Grenadzie w rozmowach krajów tego regionu z Unią Europejską. Tam w ciągu zaledwie dwóch dni odbyło się wiele rozmów.

"Chyba po raz pierwszy w historii"

- Na przykład z takimi krajami jak San Escobar albo Belize. Każdy z tych krajów to jeden głos w Zgromadzeniu Ogólnym - powiedział szef polskiej dyplomacji. Zaznaczył przy tym, że z tymi krajami polska dyplomacja miała styczność "chyba po raz pierwszy w historii".

Jest jednak problem. Minister nie mógł się spotkać z dyplomacją tego kraju, bo San Escobar nie istnieje.

MSZ tłumaczy, że "San Escobar to przejęzyczenie", a ministrowi chodziło o państwo "San Cristobal y Nieves", w Polsce przedstawiane z reguły w angielskiej formie Saint Kitts i Nevis.

WIĘCEJ NA TVN24.PL



San Escobar jak Nibylandia

Internauci już dzielą się pomysłami, gdzie może leżeć tajemniczy San Escobar. Jedna z internautek napisała, że to "wspaniałe i piękne miejsce na emeryturę - podobnie do Nibylandii", inna zaznacza, że "San Escobar może leżeć koło Hogwartu".