MATERIAŁ INTERNAUTY
Aktualizacja:

Chwała bohaterom! ...

      Wydaje się, że w cywilizowanym świecie powinien być tylko jeden rodzaj cmentarzy, na których grzebie się ludzi zmarłych ze starości, nieuleczalnych chorób oraz ofiary wypadków. Tak, niestety, nie jest. Istnieje jeszcze jeden rodzaj cmentarza: cmentarz wojenny. Na cmentarzu wojennym pogrzebani są tylko tacy, którym działania wojenne skróciły życie – wbrew ich woli. Liczba ofiar wojen idzie w miliony!

      Poprzednim artykułem i tym także odnoszę się do cmentarzy wojennych, które znajdują stosunkowo niedaleko miejsca mojego zamieszkania. Była mowa o cmentarzu wojennym Armii Czerwonej w Gryfinie, żołnierzy niemieckiego Wehrmachtu w Glinnej, żołnierzy Wojska Polskiego w Siekierkach.

      Dzisiaj, z okazji dnia Wszystkich Świętych, mowa będzie o jeszcze jednym cmentarzu wojennym, który usytuowano w Myśliborzu (powiatowe miasto w Zachodniopomorskim). Miałem okazję być tam dzisiaj ...

Przed II wojną światową miasto to nosiło nazwę Soldin i leżało w obrębie pruskiej Brandenburgii. Usytuowane jest pośród wielu malowniczych jezior i lasów. Soldin (obecnie Myślibórz) leży nad dużym jeziorem (blisko 700 ha). Tuż za miastem jest niewielkie wzniesienie, z którego rozpościera się wspaniały widok na to jezioro. Niemcy na wzgórzu wybudowali wieżę widokową, a wszystko to było poświęcone pamięci mieszkańców Soldin poległych podczas I wojny światowej. Mieszkańcy Myśliborza upatrzyli właśnie sobie to miejsce nazwane po prostu „wieżą" jako cel spacerów. Trzeba było przejść ok. 1 km.

Władze powojennego Myśliborza zdecydowały na wzgórzu z wieżą widokową zlokalizować cmentarz wojenny dla poległych w wyzwalaniu Ziemi Myśliborskiej żołnierzy Armii Czerwonej i Wojska Polskiego. Groby są łatwo rozpoznawalne. Mogiły radzieckie opatrzone są ich gwiazdą, natomiast polskie groby oznaczone są estetycznymi krzyżami w formie wojennego Krzyża Walecznych. W 1972 roku w miejscu wieży widokowej ustawiono monument według projektu szczecińskiego rzeźbiarza Sławomira Lewińskiego. Cmentarz, którego budowę rozpoczęto w 1945 r. ma ułożenie tarasowe i naprawdę robi wrażenie. Widoczne są ślady wysiłków władz miasta aby to miejsce było zadbane.

      Na cmentarzu tym spoczywa 719 żołnierzy. Natknąłem się na jedno nazwisko kobiety (możliwe, że jest ich więcej). Pochowano tutaj 72 Polaków i 647 żołnierzy radzieckich, czyli jest tutaj 719 mogił. A zatem jest tutaj mniej poległych w bojach żołnierzy niż w Glinnej (?), Gryfinie (ponad 7 tysięcy), Siekierkach (ok. 3 tys.), czy też części polskiej cmentarza na Monte Cassino (1072 poległych). Tutaj także znaczna część jest bezimienna – to poraża.

      Na myśliborskim cmentarzu jest jedna mogiła, która zwraca szczególną uwagę. Jest to grób generała-majora Amajak Grigoriewicza Babajana. Na mogile umieszczono tablicę większą, a na niej mniejszą. Ponieważ napis (po rosyjsku) jest podniszczony i z fotografii trudno go odczytać, pozwolę sobie go przetłumaczyć i przytoczyć. Za mojej młodości wszyscy obowiązkowo uczyli się rosyjskiej mowy. Pisze tam: „Tutaj pochowany jest Bohater Związku Radzieckiego generał –major Amajak Grigoriewicz Babajan i 15 oficerów Armii Czerwonej, którzy zginęli w bojach z hitlerowskimi okupantami o oswobodzenie Ziemi Myśliborskiej w 1945 roku. Chwała Radzieckim Bohaterom – mieszkańcy miasta Myślibórz." Na mniejszej tablicy widnieje napis: „Bohater Związku Radzieckiego – generał – Babajan Amajak Grigoriewicz – 1902 – 1945 – od synów i wnuków".

      Mój teść był jednym z pionierów osadnictwa w Myśliborzu. Wiele zdarzeń jakie miały miejsce w trakcie zdobywania miasta było mu znane. To o czym chcę wspomnieć też bywało tematem rozmów starszych mieszkańców miasta, a ja byłem mocno z Myśliborzem związany w latach siedemdziesiątych. Z tych rozmów wynika, że w roku 1945 było miejsce na bohaterstwo, ale zdarzały się i czarne momenty. W obliczu przegranej wojny Niemcy woleli dostać się do niewoli aliantów a nie Armii Czerwonej. Obawiano się brutalnego traktowania i gwałtów ze strony sowieckich zwycięzców. Obawy uzasadnione. Źle się mówiło o traktowaniu ludności niemieckiej (szczególnie kobiet) przez rosyjskich żołnierzy. Dochodziło do scen dantejskich. Zdarzało się, że rozbawieni wyzwoliciele ginęli z rąk zdesperowanych obrońców gwałconych córek, czy żon, których pozbawiano brutalnie czci wbrew ich woli. O czymś takim w nieoficjalnych rozmowach rozmawiali mieszkańcy Myśliborza. Oficjalnie jedną z ulic Myśliborza nazwano ulicą gen. Babajana. Jakiś czas temu nazwę tej ulicy zmieniono.

 

Koszmar wojny!

Komentarze (0)

Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Pomoc | Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.