tvnpix

Byli wtedy w centrum Oslo

O eksplozji w centrum norweskiej stolicy dowiedzieliśmy się już kilkanaście minut po tragicznym zdarzeniu od Reportera 24, Roberta Włodarczyka. W chwili wybuchu był on w centrum Oslo, w pobliżu miejsca w którym doszło do tragedii. Na bieżąco przysyłał do redakcji Kontaktu 24 zdjęcia obrazujące zniszczenia budynków i przerażonych ludzi. Kilkanaście minut później do naszej redakcji zaczęły napływać kolejne zdjęcia od internautów przebywających w piątkowe popołudnie w Oslo. Prezentujemy Wam relacje i fotografie świadków tych zdarzeń. W dwóch piatkowych zamachach zginęło co najmniej 92 osoby. 

WIĘCEJ O TRAGICZNYCH CHWILACH TUŻ PO WYBUCHU W OSLO PRZECZYTASZ TUTAJ.

"W czasie wybuchu byłem w domu. Jak tylko się o nim dowiedziałem, wziąłem aparat i pojechałem do centrum. Ponieważ mam legitymację prasową mogłem podejść bardzo blisko. Miejsce ogrodzone było przez policje. Spodziewano się kolejnych wybuchów" – relacjonował Reporter 24 Pawel_Arczewski, który przebywa w Oslo.

W miejscu, w którym doszło do wybuchu Polak spotkał wielu przerażonych ludzi. "Kiedy szedłem, trzeba było bardzo uważać na spadające szyby. W dużej odległości były one powybijane w wielu budynkach. Wybuch był naprawdę duży. Spowodował bardzo duże zniszczenia" – opisywał sytuację w stolicy Norwegii Reporter 24.

W Oslo, po wybuchu zwiększone zostały wszelkie środki bezpieczeństwa. Nastąpiły utrudnienia w komunikacji. "Spora cześć centrum była zamknięta. Z tego co widziałem, mieszkańcy mimo zdenerwowania – zachowywali spokój" – dodał Polak.

Z wielu hoteli ewakuowano turystów. "Szczęście w nieszczęściu, że był to piątek. Większość biur znajdujących się w tym miejscu o tej porze już nie pracuje" – podsumował.

"Pracownicy sklepów liczyli personel"

Internauta @Rafał Myszk w chwili eksplozji znajdował się w budynku oddalonym od tragicznego miejsca o zaledwie 300 metrów. Tak opisuje pierwsze chwile po eksplozji. "Gdy nastąpił wybuch wstrząsnęło budynkiem, wyleciały szyby z okien. Opuściłem z kolegami budynek i gdy wyszliśmy na ulicę było tam mnóstwo ludzi, którzy za bardzo nie wiedzieli co się dzieje, rozglądali się po okolicznych budynkach, pracownicy sklepów liczyli personel".

Komunikaty policji - "Jak najdalej od centrum"

"Pojawiły się komunikaty policji, aby turyści oddalili się jak najdalej od centrum. Najlepiej, aby zostali wykwaterowani do innych obiektów hotelowych znajdujących się na obrzeżach Oslo" – relacjonował Maciej Maciejewski, który wraz z polską grupą turystów przebywa obecnie w Norwegii. Jak zapewniał, wszyscy są bezpieczni i czują się dobrze.

@Monika w czasie wybuchu była w sklepie oddalonym o 200 metrów od miejsca eksplozji. Jak przyznała redakcji Kontaktu 24, "choć w domu czuje się bezpiecznie, trochę obawia się sobotniej wizyty w centrum".

"Szyby powybijane w promieniu kilometra"

W okolicy wybuchu znajdował się także Reporter 24 Robert Włodarczyk, który jako pierwszy przekazał nam informacje o zamachu. "Słyszałem ten wybuch. Przejeżdżałem koło tej ulicy, zdążyłem wyjechać i był potężny, nieopisany wybuch. Wróciłem się, bo byłem ciekawy, myślałem że jakieś prace budowlane. Od ochrony dowiedziałem się, że była potężna bomba, szyby powybijane w promieniu kilometra - relacjonował na gorąco na antenie TVN24 Polak mieszkający w Norwegii.

CZYTAJ TAKŻE RELACJĘ MINUTA PO MINUCIE W PORTALU TVN24.PL

 

Autor: dsz,ad//jaś