MATERIAŁ INTERNAUTY
Aktualizacja:

Bananowe Narodziny Jamajki-

Fotografie sporządzono w mieście Port Antonio na Jamajce w większości w czerwca roku 2016. A określając bliżej scenerie to półwysep Titchfield Hill miasta „Porti”(Port Antonio) oraz kolejno na foto rafting na bambusowych tratwach po rzece Rio Grande i pobliskie wodospady Reach Falls.

 

 

Port Antonio to miasto na północnym wschodzie wyspy, pierwsza turystyczna stolica Jamajki. To romantyczne i kultowe miejsce, przyciągające od dziesięcioleci wizjonerów, artystów, ludzi z pasją i poszukiwaczy globtroterów. Nie inaczej sprawa ma się z mistrzowskim cyplem Titchfield który wdziera się w zatokę miasta dzieląc ją na dwie części. Urocze niebanalne miejsce z bogatą, naszpikowaną bananami historią która ukazuje półwysep jako kolebkę Jamajskiej turystyki a to za sprawą Amerykanina Lorenzo Dow Bakera. Otóż Lorenzo na przełomie XVIII i XIX wieku rozpoczął jamajski turystyczny „rock&roll” i to 150 lat temu i za sprawą bananów! Baker przewoził banany kupowane za bezcen na wyspie do Ameryki(USA) gdzie sprzedawał z nie małym zyskiem a warto dodać że w owych czasach tropikalne owoce były nieznaną kulinarną przyszłością . Po upływie zaledwie kilku lat pieniędzy posiadał tak dużo że były one transportowane podnośnikami służącymi zazwyczaj do bananowych ładunków! Wizjoner stworzył „owocowe” imperium(połacie ziemi, na niej plantacje bananowców, floty parowców, kolej,...) a kolejno wdrażał turystyczne koncepcje. „Dream come true” Lorenza było wzniesienie w ukochanym miejscu szalenie monstrualnego i nie mniej awangardowego Titchfield Hotel. Z miejsca miejsce stało się światowym hitem.

Obecnie na krańcu półwyspu znajdujemy uznaną na wyspie i popularną w okolicy Portland szkołę – Titchfield High School. Napotkamy również fragmenty historycznego Fort George i zarys niegdyś olbrzymiego hotelu. Wizytacja miejsca wyłącznie poza godzinami zajęć szkolnych.

 

Podróżując po wzgórzu ponadto napotykamy domy, kwatery prywatne, pensjonaty, hotele jak również porośnięte ruiny„grand hoteli”. One i wszechobecne bananowce przypominające „tłuste” czasy miasta. Na uwagę zasługuje dom gościnny DeMontevin . Biało czerwone domostwo od stuleci dumnie bryluje na cyplu a sympatyczna właścicielka Miss Brown- Patrice Brown z pasją opowiadał historyjki z życia Titchfield Hill.(na foto Miss Brown z autorem Pedro Pedrito)

Port Antonio to bez wątpienia arcyciekawe miasto z bogatą historią, „smaczne” i pozytywne.

Turystyka Jamajki w latach 70tych skupiła się na północnej i zachodniej części wyspy a region Portland obecnie zapomniany turystycznie i niedocenianie pomijany jest jednym ze spokojniejszych (i smaczniejszych) ośrodków na wyspie i - jak się mówi- z najpiękniejszymi plażami.

Polecane miejsca podczas pobytu na Jamajce.

Pedro Pedrito.

Ps. Więcej o historii Port Antonio i Titchfield na www.odkryjjamajke.pl(blog).