Aktualizacja:

Tychy cz 6

Od 19 do 31 maja nie będzie działał w naszym mieście szpital wojewódzki. Ponowne uruchomienie placówki, już pod szyldem spółki „Megrez”, ma nastąpić 1 czerwca. Do 19 maja następuje stopniowe wygaszanie działalności Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Tychach. Pacjenci, którzy obecnie są hospitalizowani w placówce, w zależności od stanu zdrowia, zostaną przewiezieni do innych szpitali lub wypisani do domów. Na zaproszenie Rady Miasta Tychy, na czwartkowej sesji gościł Marek Piekarski, zastępca dyrektora Wydziału Zdrowia i Polityki Społecznej Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach, który zapewniał, że mieszkańcy naszego miasta i okolic, na czas przerwy, czyli od 19 do 31 maja, będą mieć zapewnioną odpowiednią opiekę. W gotowości mają być służby ratownictwa medycznego i inne szpitale. Przychodnie WSS będą w tych dniach działały normalnie. Zgodnie z zapowiedziami oddziały szpitalne i izba przyjęć mają wznowić działalność od 1 czerwca br. Wtedy podmiotem prowadzącym będzie już spółka „Megrez”. Po nitce do kłębka Przypomnijmy, zgodnie z uchwałą Sejmiku Województwa Śląskiego z dnia 12 marca br. (w sprawie przekształcenia i zmiany nazwy WSS nr 1 w Tychach) do życia powołana została spółka z ograniczoną odpowiedzialnością „Megrez”, która zgodnie z podjętym dokumentem ma przejąć zadania lecznictwa zamkniętego (czyli m.in. oddziały szpitalne i izbę przyjęć WSS), a obowiązki lecznictwa ambulatoryjnego (przyszpitalne przychodnie) będą nadal świadczone w formie jednostki publicznej (czyli jako SPZOZ). Trzeba dodać, że właścicielem stu procent udziałów w Megrezie jest Marszałek Województwa Śląskiego. - Ponieważ spółka Megrez jest nowym podmiotem i nie ma możliwości udzielenia jej cesji kontraktu przez Narodowy Fundusz Zdrowia, musi w normalnym trybie przystąpić do konkursu i w jego ramach uzyskać te świadczenia, które dotychczas były po stronie szpitala wojewódzkiego, jako jednostki publicznej – mówił w czasie ostatniej sesji Rady Miasta Tychy Marek Piekarski, zastępca dyrektora Wydziału Zdrowia i Polityki Społecznej Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach. - Narodowy Fundusz Zdrowia w dniu 23 kwietnia, ogłosił konkurs na te oddziały, które dotychczas prowadziły taką działalność w ramach Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Tychach. Termin złożenia ofert upływa 7 maja i spółka Megrez do tego czasu złoży stosowną ofertę do NFZ – zapewniał Piekarski. Wymogi NFZ Jak mówił w dalszej części swojego wystąpienia zastępca dyrektora, zgodnie z procedurami, jakie obowiązują w NFZ, w przypadku ogłoszenia konkursu, w dniu zaprzestania działalności przez WSS nr 1 (a nastąpi to 19 maja), spółka Megrez musi już dysponować majątkiem i całym zapleczem kadrowym szpitala. - Jest to konieczne, dlatego, że przed przyjęciem oferty, NFZ przeprowadza kontrolę świadczeniobiorcy w tych zakresach, które zostały zgłoszone do konkursu – tłumaczył Piekarski. - W związku z tym, z dniem 19 maja WSS zaprzestaje swojej działalności w zakresie lecznictwa zamkniętego. Potem nastąpi czas, w którym organ założycielski ( Urząd Marszałkowski – przy. red. ) winien zabezpieczyć świadczenia medyczne na rzecz mieszkańców miasta Tychy i okolic - mówił. Gdzie po pomoc? Gdzie zatem należy szukać pomocy w dniach od 19 do 31 maja? - Na dzień dzisiejszy jesteśmy na etapie przygotowywania szczegółowego harmonogramu, przede wszystkim, związanego z wyjściem pacjentów, którzy obecnie są jeszcze hospitalizowani (szpital ma obecnie 203 pacjentów) i zabezpieczenia miejsc dla tych chorych oraz zabezpieczenia medycznego w stanach zagrożenia zdrowia i życia dla wszystkich mieszkańców miasta Tychy i okolic – powiedział Marek Piekarski. Przychodnie będą działać Część ambulatoryjna, czyli szpitalne przychodnie nadal pozostają publiczne, więc będą, zgodnie z zapowiedziami Urzędu Marszałkowskiego, zabezpieczać doraźną pomoc dla mieszkańców w dniach od 19 do 31 maja. Do ich dyspozycji będzie: jedna karetka „R” i dwie jednostki transportowe, które w razie potrzeby będą przewozić chorych do innych szpitali. - Ponadto z rejonu tyskiego do dyspozycji będą pogotowia ratunkowe, w tym 12 karetek systemowych, dwie karetki transportowe i dwie karetki rezerwowe. Poza tym, Tychy będą zabezpieczane przez rejon katowicki poprzez 17 karetek systemowych, dwie karetki transportowe i trzy karetki rezerwowe – wyliczał Piekarski. - Prowadzimy w tej chwili uzgodnienia ze szpitalami okolicznymi. Będziemy się starali uzyskać pomoc również ze strony Szpitala Miejskiego w Tychach. Oczywiście wiemy, że nie jest to duży szpital i nie dysponuje odpowiednią bazą. Prowadzimy również rozmowy ze szpitalami w Mikołowie, Pszczynie, Bytomiu, Katowicach i w Sosnowcu. Przede wszystkim chcemy zabezpieczyć tę opiekę, która jest niezbędna z zakresu interny, urazów i porodów – dodał. Konferencja, której nie było Szczegóły i harmonogram dotyczący zabezpieczenia medycznego na okres tych 12 dni wg Piekarskiego ma być podany do wiadomości publicznej za pośrednictwem mediów lokalnych. Marek Piekarski w czasie czwartkowej sesji poinformował również, o tym, że następnego dnia (czyli w piątek 27 kwietnia) w WSS odbędzie się w tej sprawie konferencja prasowa z udziałem wicemarszałka Kleszczewskiego. Nie podał jednak dokładnej godziny. Kilka minut później zatelefonowaliśmy zatem do Biura Prasowego Urzędu Marszałkowskiego z zapytaniem o godzinę rozpoczęcia tego spotkania. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że żadnej konferencji nie będzie i że pan Piekarski dokonał nadinterpretacji... I rzeczywiście, w piątek konferencji nie było... Start 1 czerwca? Rozstrzygnięcie konkursu w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia nastąpi z dniem 31 maja. Jeśli zostanie on pozytywnie rozstrzygnięty dla spółki Megrez, ta od 1 czerwca będzie mogła otworzyć oddziały szpitalne i izbę przyjęć dla pacjentów i świadczyć usługi w ramach kontraktu z NFZ. Pytania radnych W czasie sesji tyscy radni pytali Piekarskiego o to, skąd pewność, że spółka dostanie kontrakt? W odpowiedzi usłyszeli: - Na sto procent nikt nie jest pewny, czy Narodowy Fundusz Zdrowia rozstrzygnie konkurs. Dołożymy wszelkiej staranności, żeby przygotować ofertę w sposób właściwy, tak aby NFZ nie mógł jej odrzucić. Tym bardziej, że jeżeli chodzi o lecznictwo zamknięte, praktycznie nie ma konkurencji poza spółką „Megrez”. Wynika to z tego, że na terenie miasta Tychy nie ma drugiej jednostki świadczącej usługi o charakterze zamkniętym, która by nie miała kontraktu – powiedział wicedyrektor. Radni pytali również m.in., czy istnieje jakiś plan B na sytuację, gdyby Megrez nie dostał kontraktu. Piekarski odpowiedział, iż na dzień dzisiejszy nie jest brana w ogóle pod uwagę taka możliwość, że spółka może nie podpisać kontraktu. Kto jest winny? W czasie sesji padło także zapytanie o to, kto jest winny sytuacji, jaka obecnie jest w WSS. Marek Piekarski stwierdził, że trudno wskazać jedną osobę, czy nawet grupę osób winnych zaistniałej sytuacji. Jego zdaniem, to skomplikowany proces i do obecnego stanu doprowadził „splot sytuacji jaki się wytworzył”. Miesiąc poślizgu Przypomnijmy, początkowo zakładano, że spółka Megrez rozpocznie swoją działalność medyczną od 1 maja. Skąd ten miesiąc poślizgu? Takie pytanie wysłaliśmy do biura prasowego marszałka. Oto odpowiedź, jaką otrzymaliśmy: „(...)Podjęcie działalności szpitalnej przez nowy podmiot ( „Megrez” Sp. z o.o.) planowane jest od 1 czerwca br. Początkowo zakładano datę 1 maja 2012, ale uległa ona zmianie ponieważ NFZ unieważnił postępowania prowadzone w trybie konkursu ofert o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej na okres od 10 maja 2012 roku do 31 grudnia 2014 roku(...)”. Zmiana nazwy Warto dodać, że spółka Megrez będzie wykonywać działalność w swoim przedsiębiorstwie pod nazwą Wojewódzki Szpital Specjalistyczny. Jednocześnie poradnie oraz zakład rehabilitacji będą funkcjonować jako SP ZOZ (jednostka nadzorowana przez Województwo Śląskie) pod nazwą Wojewódzki Zakład Opieki Zdrowotnej nr 1 im. Prof. Józefa Gasińskiego w Tychach. -- Daria Szczepańska, zastępca prezydenta ds. społecznych: Stało się to, czego od dłuższego czasu się obawialiśmy. Zamknięcie szpitala wojewódzkiego to najgorszy scenariusz, jaki mógł się przydarzyć. Czeka nas dwanaście trudnych dni. Przypomnę, że jako gmina robiliśmy wszystko to, na co zezwalają nam przepisy prawa, aby pomóc Wojewódzkiemu Szpitalowi Specjalistycznemu nr 1 w Tychach. Nie mogliśmy przekazywać środków finansowych na rzecz tej placówki, bo nie jest ona naszą własnością. Za to od wielu lat przeznaczaliśmy pieniądze na doposażanie oddziałów szpitalnych WSS. Służyło to przede wszystkim wzmocnieniu możliwości i potencjału tych oddziałów, natomiast nie wyręczało ich z realizacji kontraktu i prowadzenia racjonalnej gospodarki finansowej. A zarówno jedno, jak i drugie w tym szpitalu szwankowało. Gmina Tychy miała jeszcze jedną możliwość i wykorzystywała ją w pełni. Jest to zwolnienie z podatku od nieruchomości. Rok rocznie zwalnialiśmy z obowiązku płacenia tego podatku szpital wojewódzki. W tej chwili jest to jest skala zwolnień przekraczająca milion złotych. Warto przypomnieć, że półtorej roku temu przekształciliśmy nasz Szpital Miejski w jednostkę niepubliczną. Pacjenci w żaden sposób tego nie odczuli. Za to dzisiaj ta placówka odczuwa skutki trudnej sytuacji WSS. Chodzi o zwiększoną liczbę pacjentów i istotne przekroczenia limitów kontraktu z NFZ. A to już wkrótce może zakłócić stabilność finansową spółki. Szpital Miejski nie powinien stać się ofiarą trudności i długoletnich zaniedbań, jakie miały miejsce w WSS. Kilka tygodniu temu, wystosowaliśmy nawet pismo do dyrektora NFZ z prośbą o renegocjację warunków kontraktów dla Szpitala Miejskiego w Tychach. Mamy nadzieję, że przyniesie to spodziewany efekt. -- Marek Krawczyk, dyrektor Szpitala Miejskiego w Tychach: W związku z niepokojącymi informacjami, jakie docierają do mnie o planowanym zamknięciu Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Tychach informuję, że do dnia 26 kwietnia br. nie otrzymaliśmy żadnych oficjalnych informacji dotyczących zmian w funkcjonowaniu WSS w Tychach. 24 kwietnia br. dostaliśmy jedynie pismo dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Tychach, Jarosława Madowicza, dotyczące wstrzymania przyjęć - z powodu braku miejsc – w oddziałach internistycznych WSS. Jestem głęboko zaniepokojony sytuacją w WSS i zaskoczony decyzją o jego zamknięciu. Przypomnę, że Szpital Miejski również przekształcał się z publicznej jednostki w spółkę prawa handlowego i nie spowodowało to przerwania ciągłości świadczeń dla pacjentów szpitala. Dlatego nie widzę uzasadnienia do wstrzymania pracy tak dużej jednostki świadczącej opiekę w tak wielu newralgicznych dziedzinach opieki zdrowotnej z powodu przekształcenia. Zaznaczam także, że Szpital Miejski nie może przejmować dodatkowych obowiązków bez zabezpieczenia dodatkowych środków finansowych i uzgodnienia formy przekazania tych środków, a umowa z NFZ nie przewiduje zmiany planu rzeczowo-finansowego zatwierdzonego na dany rok. Dotychczasowe próby renegocjacji kontraktu dla oddziału pediatrycznego (który przejął obowiązki funkcjonującego do dnia 1 lutego br. oddziału pediatrycznego w WSS i w tej sytuacji jest jedynym oddziałem dziecięcym dla miasta Tychy oraz powiatów: bieruńsko-lędzińskiego, mikołowskiego i pszczyńskiego) nie przyniosły efektów w postaci stałego zwiększenia finansowania świadczonych usług, pomimo bardzo istotnego przekroczenia zakontraktowanego limitu. Trudna sytuacja WSS w Tychach i jego problemy kadrowe spowodowały istotne przesunięcie ciężaru opieki szpitalnej nad pacjentami kardiologicznymi, internistycznymi i pediatrycznymi do Szpitala Miejskiego i tutejszej izby przyjęć. Niestety, w związku z tym, pacjenci muszą się spodziewać kolejek i trudności z przyjęciem na nasze oddziały: internistyczny i kardiologiczny. Jak również pogodzić z koniecznością poszukiwania miejsca hospitalizacji w innych szpitalach na terenie Śląska. Dotychczas nie zostały podjęte żadne rozmowy z zarządem Szpitala Miejskiego umożliwiające uzgodnienie zakresu i formy zabezpieczenia medycznego oraz sposobu jego finansowania na czas likwidacji SPZOZ WSS nr 1.

Komentarze (0)

Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Pomoc | Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.