Aktualizacja:

To ostatnia niedziela bez papierosa ...

W liceum nie paliłam, będąc na studiach zaraziłam się tym nałogiem od koleżanek z akademika, z którymi mieszkałam. To był krótki epizod, bo tylko na drugim roku dzieliłam pokój z palaczkami.

Pamiętam czasy, kiedy w pracy prawie wszyscy palili, na biurku stała popielniczka pełna petów, a pomieszczenia biurowe były pełne dymu. Nikomu to nie przeszkadzało. Potem dyrektor wprowadził zakaz palenia, ludzie schodzili na papierosa do podziemia – palono w piwnicy.

Podjęłam wówczas decyzję, że w takich warunkach to ja nie będę paliła.

I nie paliłam w pracy. I nadal w pracy nie palę i nie odczuwam potrzeby palenia.

Palę jedynie okazjonalnie, w towarzystwie, przy lampce wina czy jednym drinku. Potrafię obejść się bez papierosa na takich imprezach, a nawet kilkudniowych wycieczkach w doborowym towarzystwie.   Natomiast kiedy siedzę w domu przy komputerze, mimo, że wiem jaka jest szkodliwość i dla zdrowia i dla komputera, nie potrafię zapanować nad swoją wolą i kurzę, potrafię wypalić nawet paczkę podczas jednego posiedzenia.

Mimo zaleceń lekarza nie sądzę, żeby była mi potrzebna terapia uzależnienia psychicznego.

Jestem za bezwzględnym zakazem palenia w zakładach pracy, szkołach, szpitalach, miejscach publicznych.

Pracodawcy w tym rola, by systematycznie edukować, wymagać i rozliczać swoich pracowników.

Komentarze (0)

Z powodu ciszy referendalnej forum zostało wyłączone
  • Udostępnij komentarz w:
+ Dodaj komentarz
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Pomoc | Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.