tvnpix
Foto: Bmw 535d

Mołdawia pod śniegiem. Samolot z Warszawy musiał zawrócić

Mołdawię zaatakowała zima. Wiatr połamał setki drzew i słupów wysokiego napięcia. Tak trudna sytuacja pogodowa wystąpiła po raz pierwszy od 120 lat. Samolot do Kiszyniowa, który odleciał dzisiaj z lotniska Chopina musiał zawrócić. - O kolejnych rejsach zadecydują warunki na lotnisku w Mołdawii - powiedział Adrian Kubicki, p.o. rzecznika Polskich Linii Lotniczych. Nagrania i zdjęcia otrzymaliśmy od Czytelników z Kiszyniowa.

"Mołdawskie miasto zostało zasypane śniegiem. Ludzie chodzą ulicami, z trzech pasów zrobił się jeden" - napisał na Kontakt 24 internauta i wysłał zdjęcia obrazujące sytuację w stolicy kraju. W Kiszyniowie w związku z trudnymi warunkami pogodowymi ogłoszono stan wyjątkowy. Taką decyzję podjęto na posiedzeniu Komisji do spraw Zagrożeń, zwołanej przez burmistrza Kiszyniowa Dorina Chirtoaca w czwartek wieczorem.

Odwołane loty

Jak przekazał nam Adrian Kubicki, p.o. rzecznika Polskich Linii Lotniczych, rejsy z warszawskiego lotniska w kierunku Mołdawii są odwołane. - Dzisiejszy został zawrócony do Warszawy. O kolejnych rejsach zadecydują warunki na lotnisku w Mołdawii. Z bezpieczeństwem pasażerów i pogodą się nie dyskutuje - powiedział rzecznik.

Dzisiejszy został zawrócony do Warszawy. O kolejnych rejsach zadecydują warunki na lotnisku w Mołdawii

Adrian Kubicki, p.o. rzecznika LOT

 

- Lotnisko w Kiszyniowie jest zamknięte ze względu na silne opady śniegu i trudne warunki pogodowe. Miało zostać otwarte dziś, ale decyzję o zamknięciu podtrzymano - relacjonował Kubicki.

Rzecznik LOT-u wyjaśnił, że z Polski do Mołdawii lata dziennie jeden samolot Polskich Linii Lotniczych.

Połamane drzewa i słupy wysokiego napięcia

Zgłoszono setki przypadków połamanych drzew w Kiszyniowie, w ogrodach przy budynkach, na samochodach i balkonach. Trzy osoby trafiły do szpitala po tym, jak spadły na nie gałęzie drzew. Przewrócone konary zablokowały także ruch drogowy na kilku ulicach oraz zniszczyły linie wysokiego napięcia. Około 100 słupów zostało powalonych.

Zniszczone samochody i zablokowane drogi

Szef Stowarzyszenia Zielonych Obszarów (Green Areas Association) Eliferie Haruta powiedział, że poza parkami w Kiszyniowie przewróciło się 600 drzew. Drzewa zniszczyły około 140 pojazdów. Pracownicy stowarzyszenia będą pracowali do nocy i wznowią prace następnego dnia rano.

Według dyrektora elektrycznej firmy transportowej w Kiszyniowie Gheorghe Morgoci warunki pogodowe i połamane drzewa spowodowały 28 przypadków zablokowania trolejbusów. W dwóch miejscach w dzielnicy Botanica ruch był zablokowany przez sześć godzin. W innych przypadkach ruch drogowy został skierowany na mniejsze drogi. W związku z zagrożeniem łamania się kolejnych drzew, dostęp do Cmentarza Saint Lazarus został ograniczony.

 

 

Pierwsza taka sytuacja w historii pomiarów

Burmistrz Dorin Chirtoaca powiedział, że w ciągu 120 lat pomiarów meteorologicznych nie odnotowano podobnej sytuacji. Nie ma miejsc bez połamanych gałęzi. Potrzeba czasu, aby wszystko uporządkować i naprawić. Burmistrz powiedział, że najpierw powinny zostać odblokowane główne drogi i instytucje edukacyjne. Zarządcy budynków i mieszkańcy powinni pomóc w sprzątaniu.

Prognoza pogody nie jest sprzyjająca. Dla północnych dzielnic na noc z 21 na 22 kwietnia wydano pomarańczowy alert w związku z opadami śniegu.

Ofiara śmiertelna i prośba o pozostanie w domach

- Proszę wszystkich o pozostanie w domach. Drogi zostaną odblokowane w ciągu kilku godzin. Wszystkie niezbędne siły zostały zmobilizowane - powiedział prezydent Mołdawii Igor Dodon. W związku z sytuacją pogodową jedna osoba zginęła. Na ulicy Meshterul Manole w dzielnicy Ciocana znaleziono zamarzniętego mężczyznę. Według rzecznika stołecznej policji Adriana Zhovmira jest to 57-letni mężczyzna. Na jego ciele nie znaleziono żadnych obrażeń.

Zobacz więcej na TVN Meteo

Autor: ap/aw Źródło: TVN Meteo/ipn.md/a-tv.md

Komentarze (0)

Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Pomoc | Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.