Temat w toku

Pisze o tym:

2 reporterów

Dodano:

2 materiały

Przeżyliście podróż poślubną pełną przygód? Opowiedzcie nam o niej!

Anna i Wiktor nie mieli pieniędzy na podróż poślubną, ponieważ oszczędności przeznaczyli na remont domu. Postanowili, więc po prostu wyruszyć w pieszą wędrówkę. Młodzi przeszli swój miesiąc miodowy z Helu na Rysy przeżywając przy tym mnóstwo przygód. A Wy pamiętacie taką zwariowaną podroż? A może macie ją dopiero w planach? Czekamy na Wasze historie.

Przeżyliście podróż poślubną pełną przygód? Opowiedzcie nam o niej!

Podróż poślubna pełna przygód

 

Ta niezwykła opowieść młodej pary może sprawić, że będziecie chcieli tak jak oni - wyjść z domu i przeżyć przygodę. Świeżo poślubieni Anna i Wiktor Jesionkowie opowiedzieli o swojej prawie tysiąckilometrowej pieszej podróży poślubnej portalowi tvnmeteo.pl.

Zaskoczenie za zaskoczeniem

Małżonkowie wspominają, że ich wędrówka to przede wszystkim ogromna przygoda. Para zaskoczona była również serdecznością i bezinteresownością obcych ludzi.

- W jednej z małych miejscowości zauważył nas pewien niezwykle sympatyczny człowiek. Podjął z nami rozmowę, zapytał dokąd i skąd idziemy, a następnie zaprosił nas do siebie - mówi Anna Jesionek. - Chcieliśmy odmówić, bo trochę nam się spieszyło, ale w rezultacie i tak trafiliśmy do jego domu, a tego dnia nie musieliśmy już myśleć o obiedzie. Oprócz tego mieliśmy okazję napić się mleka prosto od krowy, a także spróbować fantastycznego rarytasu - cukierków odpustowych - wspomina z uśmiechem.

Opis całej pieszej podróży poślubnej przeczytacie na portalu tvnmeteo.pl.

Wy również przeżyliście niezwykłą przygodę podczas podróży poślubnej? A może wspominacie jakąś wycieczkę, którą możecie nazwać "podróżą życia"? Czekamy na Wasze wspomnienia! Wysyłajcie je na Kontakt 24.