Aktualizacja:

Niedokończona biografia Jana Kazimierza Suchorzewskiego.

Święto Zmarłych to czas zadumy i refleksji. Kilka dni temu na portalu kontakt24 napisałam, że człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim. Kultywowanie pamięci zmarłych, to dobra lekcja historii dla naszych dzieci, a także satysfakcja dla nas.

Ad futuram rei memoriam - na przyszłą rzeczy pamiątkę.

Wśród zdjęć umieściłam zdjęcie grobu Jana Kazimierza Suchorzewskiego. Kim był tajemniczy Jan Kazimierz? Dlaczego od wielu lat nikt nie opiekuje się jego grobem. Nie ma kto zadbać o jego pamięć? Gdzie jest rodzina i czy w ogóle gdzieś jest?

 

Jeśli administracja Cmentarza Komunalnego w Leżajsku, w myśl prawa, które obliguje likwidację grobu za nie opłacanie raz na 20 lat miejsca, zlikwiduje grób, zniknie pamięć o człowieku, który przeżył 70 lat. Major Wojsk Polskich, jeniec obozu koncentracyjnego w Murnau. Przeżył dwie wojny światowe, zmarł 13 X 1965 roku.

Na stronie Polskiego Komitetu Olimpijskiego odnalazłam niedokończony biogram osoby, który pasuje do sylwetki Jana Kazimierza Suchorzewskiego pochowanego w Leżajsku.

Możemy tam przeczytać:

Jan Kazimierz Suchorzewski - Kpt. sł. st. Wojska Polskiego, świetny strzelec z Korpusu Ochrony Pogranicza. Urodzony 14 stycznia 1895 w m. Goworowo k. Ostrołęki na Ziemi Łomżyńskiej w rodzinie Jana Karola Bronisława i Apolonii Piotrowskiej, absolwent Wyższej Szkoły Technicznej H. Wawelberga. Legionista. Od 1918 w Wojsku Polskim (35 pp. w Zamościu), przeszedł całą kampanię wojenną (1918-1920), dwukrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych. Od 1922 w Grudziądzu, przeniesiony do 71 pp. w Ostrów - Komorowie, a od 1924 w I Baonie KOP. Zasłużony oficer (kpt.) mający wybitne osiągnięcia w ochronie granic państwa. Niezwykle aktywny na polu sportowym. Wybitny strzelec.

Nie udało się ustalić dalszych losów kapitana KOP”.

Czy możliwym jest, aby te dwa niedokończone biogramy połączyć, niczym puzzle w jeden?

Liczę na waszą pomoc w odszyfrowaniu tej zagadki.

Dwa lata później.

Spotkałam dzisiaj, 1 listopada 2013, w Święto Zmarłych przy grobie Jana Suchorzewskiego panią zapalającą znicz. Zaczepiłam w nadziei, że to ktoś z Rodziny. Niestety. Pani wyjaśniła, że jest zupełnie obcą osobą, zobaczyła taki pusty, zapomniany grób i postanowiła kupić znicz od handlujących tuż obok cmentarza i zapaliła go na grobie. Czy to nie jest wzruszające?


***

Puzzle układanki zaczynają się układać w całość. Nagle, po dwóch latach od napisania tego artykułu dostałam list od jego prawnuka.

Napisał: "Bardzo dziękuję za artykuł i zdjęcia grobu pradziadka. Nie miałem pojęcia, że pradziadek leży na cmentarzu w Leżajsku. Nikt z rodziny nie wiedział. Prababcia Maria, jego żona również, zmarła w 1977 roku.  Niewiele o nim wiem niestety. Właściwie, to dzięki temu artykułowi dowiedziałem się więcej, niż od rodziny. Wiedziałem, że był w Legionach, brał udział w IO w Berlinie, u mojej babci wisi jego patent oficerski spisany na owczej skórze i z oryginalnym podpisem Marszałka Piłsudskiego. Z pamiątek po nim posiadam jeszcze kilka zdjęć (m.in. z Olimpiady), portret w mundurze i hełmie i być może jeszcze coś, o czym nie mam pojęcia.
Niewiele o nim wiadomo, jak już wspomniałem. Moja babcia znała go pobieżnie, mój dziadek podobno nie opowiadał dużo o swoim ojcu. Dziadka praktycznie nie znałem (zmarł, kiedy miałem 4 lata). Niedawno postanowiłem zgromadzić trochę informacji o moich pradziadach, więc może czegoś się jeszcze dowiem.
Co do jego dalszych losów, które znam... Miał tylko jednego syna - Wacława. Żona mojego pradziadka - Maria zmarła w 1977r. (mogę się mylić, piszę tego emalia "na gorąco", bez konsultacji z rodziną) w warszawskiej Radości (gdzie mieszkała z synem, synową i ich dwiema córkami). Tam też znajduje się jej grób, który odwiedzamy co roku.

Komentarze (0)

Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Pomoc | Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.