Trzy promile alkoholu, brak prawa jazdy i rozbicie auta na płocie jednej z posesji w Korczakach to dla 24-letniego delikwenta z gminy Rzekuń za mało jak na niedzielne popołudnie. Pijany mężczyzna uspokoił się dopiero, gdy policjanci skuli go kajdankami na oczach jego własnej matki.

Do zdarzenia doszło w niedzielę przed godz. 16.00 w Korczakach koło Ostorłęki (mazowieckie). Jadący audi 80 w kierunku Kamianki na ostrołęckich numerach rejestracyjnych 24-latek z gminy Rzekuń stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w płot jednej z prywatnych posesji. Czytelnik, który zawiadomił nas o zdarzeniu, poinformował, że na miejscu wywiązała się głośna awantura.

{reklama}Gdy dotarliśmy na miejsce zdarzenia policjanci właśnie skuwali kajdankami delikwenta. O szczegóły interwencji zapytaliśmy rzecznika ostrołęckiej policji, mł. asp. Tomasza Żerańskiego.

- Według wstępnych ustaleń za kierownicą audi 80 siedział 24-letni mieszkaniec gminy Rzekuń. Mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdem. Nie stosował się także do poleceń policjantów, w związku z czym funkcjonariusze użyli środków przymusu bezpośredniego. W pojeździe oprócz kierowcy, nie było żadnego pasażera. Badanie trzeźwości wykonane w siedzibie komendy wykazało w wydychanym powietrzu około trzech promili alkoholu - poinformował nas rzecznik Żerański.

Kierowca audi odpowie za swoje zachowanie przed sądem.

 

Komentarze (0)

Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Pomoc | Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.